Złomiarze w sieci
Sobota, 13 grudnia 2014 (02:03)Polska będzie współdziałać z niemiecką organizacją SIPAM w zwalczaniu procederu kradzieży metalowych elementów infrastruktury w celu odsprzedania na złom.
Wprawdzie minęły już czasy, gdy złodzieje złomu mogli – w biały dzień, nieniepokojeni przez nikogo – pociąć i wywieźć kilkupiętrową instalację, jak w latach 90. w jednej z hut, niemniej jednak ten proceder nadal kwitnie. Przykłady? W okolicach miejscowości Straduny pod Ełkiem złodzieje wyposażeni w profesjonalny samochód zwinęli kilka kilometrów kabla elektrycznego, który doprowadzał prąd do oddalonych zabudowań. W Toruniu 80 tys. abonentów zostało odciętych od internetu i sieci telefonicznej wskutek kradzieży miedzianych przewodów telekomunikacyjnych i kilkudziesięciu metrów światłowodu. Na Śląsku zatrzymano złomiarzy, u których znaleziono tysiące kolejowych wkrętów, śrub, podkładek i innych elementów infrastruktury PKP. W Lubuskiem złodzieje rozkręcili tory kolejowe czynnego połączenia do Zielonej Góry, narażając na niebezpieczeństwo pasażerów pociągów.
Eksperci z długimi rękami
Kradzieży dokonują często grupy przestępcze, znakomicie zorganizowane i wyposażone w specjalistyczny sprzęt. Czasem w ciągu kilku minut potrafią ukraść kilkaset metrów sieci trakcyjnej lub przewodów elektrycznych. W pierwszej połowie 2013 r. w całym kraju doszło do 6 tys. przypadków kradzieży infrastruktury, której naprawa pochłonęła ponad 28 mln złotych. Pod koniec roku liczba kradzieży przekroczyła 13,6 tys., a straty wzrosły do 50 mln złotych. Dwie trzecie przestępstw dotyczyło infrastruktury telekomunikacyjnej.
W tym roku w sektorze telekomunikacyjnym liczba kradzieży uległa zmniejszeniu, wzrosła natomiast ilość ataków na infrastrukturę energetyczną i kolejową. Wskutek zdewastowania przez złodziei sieci energetycznej blisko 19 tys. odbiorców było przez pewien okres pozbawionych prądu. Liczba zdarzeń dotykających tę branżę wzrosła o ponad 18 procent. W kolejnictwie liczba podobnych incydentów w pierwszym półroczu br. przekroczyła 5,9 tysiąca. Najczęściej kradzionymi elementami infrastruktury kolejowej są sieć trakcyjna, łączniki szynowe, szyny, złączki szynowe i ciężary naprężające sieć. Na skutek wyczynów poszukiwaczy złomu prawie 6,7 tys. pociągów uległo opóźnieniu, podczas gdy w całym ubiegłym roku opóźnienia dotknęły niespełna 10 tys. pociągów. Ucierpiało też 80 tys. klientów firm telekomunikacyjnych, którzy – za sprawą amatorów miedzi – czasowo utracili dostęp do internetu i usług multimedialnych.
Transgraniczny interes
Statystyki kradzieży metali w Polsce wskazują, że złodzieje grasują najczęściej na terenach przygranicznych – na Śląsku, w Lubuskiem i Zachodniopomorskiem –a „towar” sprzedają po drugiej stronie granicy, co utrudnia wykrycie. Tylko w pierwszym półroczu tego roku właściciele infrastruktury na tych terenach zgłosili ponad 3400 przypadków kradzieży. Na Dolnym Śląsku liczba kradzieży w porównaniu z 2012 r. wzrosła o ponad pół tysiąca. Dochodzi do nich praktycznie codziennie. Złodziejski proceder naraża na niebezpieczeństwo życie i zdrowie obywateli, a operatorów sieci – na wielomilionowe straty. Walkę z tym zjawiskiem podjęli sygnatariusze „Memorandum na rzecz przeciwdziałania kradzieżom infrastruktury”.
Memorandum zostało podpisane dwa lata temu z inicjatywy trzech urzędów regulacyjnych: Urzędu Komunikacji Elektronicznej, Urzędu Regulacji Energetyki i Urzędu Transportu Kolejowego. Chodziło o podjęcie wielostronnej współpracy na rzecz zabezpieczenia sieci infrastrukturalnych. Otwarty charakter inicjatywy pozwala na przyłączanie się do niej kolejnych sygnatariuszy. Jako pierwsi zgłosili akces przedsiębiorcy z branży telekomunikacyjnej, energetycznej i kolejowej oraz Izba Gospodarcza Metali Nieżelaznych i Recyklingu, a po niej – inne organizacje gospodarcze. Ostatnio list intencyjny podpisali przedstawiciele Comarch SA i Instytutu Łączności. W ramach projektu utworzono fundację na rzecz przeciwdziałania kradzieżom i dewastacji infrastruktury. Przygotowywana jest także internetowa platforma incydentów związanych z kradzieżą infrastruktury. Ma ona ruszyć w pierwszej połowie 2015 roku.
Przedsięwzięcie włączono do rządowego programu „Razem bezpieczniej”, którego celem jest zwalczanie przestępczości i postaw aspołecznych. Koordynatorem programu jest MSW.
Na Śląsku współdziałanie sygnatariuszy memorandum z policją pozwoliło zmniejszyć niemal o połowę liczbę kradzieży elementów infrastruktury i odsprzedawania jej na złom. W październiku br. policja skontrolowała ponad 170 punktów skupu metali w Lubuskiem w ramach akcji o kryptonimie „Złom”, w której uczestniczyły Służba Ochrony Kolei oraz spółki Orange i Enea.
Złom bezgotówkowo
Pod koniec listopada polskie urzędy i firmy – sygnatariusze memorandum – zawarły porozumienie z niemiecką organizacją SIPAM (Sichercheitspartnerschift gegen Metalldiestahl) zrzeszającą operatorów infrastruktury dotyczące współpracy i wspólnych działań prewencyjnych na terenach przygranicznych.
Według Marzeny Śliz, przewodniczącej Komitetu Sterującego Memorandum, jednym z najistotniejszych rezultatów dwuletniej publiczno-prywatnej współpracy jest przygotowanie projektu zmian w ustawie o odpadach. Projekt wprowadza zmiany w handlu złomem. Osoby, które dostarczą złom o wartości powyżej pewnej kwoty, otrzymają zapłatę na rachunek bankowy, a nie do ręki. Z doświadczeń zachodnich wynika, że przejście na bezgotówkową formę rozliczeń powoduje spadek ilości kradzieży infrastruktury.
Proceder kradzieży i złomowania metalowych elementów infrastruktury dotyczy wielu krajów europejskich i USA. Szacuje się, że w Europie złom pochodzący z kradzieży stanowi średnio ok. 1 proc. wolumenu obrotu złomem. Proceder najbardziej dotyka branżę telekomunikacyjną kolejową i energetyczną, ale złomiarze sięgają także po elementy infrastruktury wodno-kanalizacyjnej, np. szerzy się kradzież metalowych pokryw włazów do studzienek. Ponieważ koszty napraw infrastruktury są ogromne i wciąż rosną, firmy telekomunikacyjne, kolejowe i energetyczne łączą siły w walce z tym zjawiskiem. Wywierają też presję na rządy, aby odpowiednio uregulowały i poddały większej kontroli handel złomem.
Małgorzata Goss