Pytania o demokrację w Polsce
Czwartek, 11 grudnia 2014 (21:30)Z inicjatywy europosłów PiS w Parlamencie Europejskim odbyło się dzisiaj wysłuchanie publiczne dotyczące nieprawidłowości w trakcie tegorocznych wyborów samorządowych w Polsce.
Podczas dyskusji, którą prowadził europoseł Prawa i Sprawiedliwości prof. Zdzisław Krasnodębski, uczestnicy debaty mieli okazję wysłuchać raportu na temat oceny wyborów w Polsce na tle standardów europejskich. Wśród rażących błędów wskazywali brak właściwych kart do głosowania, błędy w liczeniu głosów czy ich celowe unieważnianie. Swoimi spostrzeżeniami na temat wyborów w różnych krajach podzielił się wiceprzewodniczący PE Ryszard Czarnecki.
– Przez 22 lata miałem okazję obserwować wybory w wielu krajach. O ile na Ukrainie i w krajach Kaukazu Południowego widać wyraźny postęp, a wybory są tam coraz bardziej transparentne, o tyle w Polsce jest odwrotnie – stwierdził europoseł PiS.
Za kompromitację polskich władz uznał m.in. aresztowanie w siedzibie Państwowej Komisji Wyborczej dziennikarzy relacjonujących wybory. – Ci dziennikarze spędzili 24 godziny w areszcie. Mamy do czynienia z przesuwaniem mojego kraju na Wschód – w kierunku standardów rosyjskich i białoruskich – zaznaczył Ryszard Czarnecki. Poinformował też o zastraszaniu uczestników marszu, który ma się odbyć w sobotę, m.in. poprzez przekazywanie list uczestników policji. Ocenił, że jest to przyjmowanie standardów demokratycznych ze Wschodu.
O nieprawidłowościach mówił też europoseł Andrzej Duda, który przedstawiając mechanizm wyborów, podkreślił, że choć odbywały się one na kilku poziomach, to zastanawiający jest fakt, że olbrzymia skala nieprawidłowości miała miejsce tylko na poziomie wyborów do sejmików wojewódzkich. – Ten, kto posiada władzę w samorządzie wojewódzkim, posiada w gruncie rzeczy władzę w Polsce. Dlatego nieprawidłowości odbyły się właśnie na tym poziomie. Tam jest największa władza, tam też jest najwięcej pieniędzy z funduszy unijnych. Dlatego tak ważne jest dzisiejsze wysłuchanie tutaj, w Parlamencie Europejskim – argumentował polityk.
O mentalności obozu rządzącego w Polsce mówił prof. Krasnodębski, wskazując na wypowiedź jednej z europosłanek PO, która stwierdziła, że sama obecność posłów PiS w Parlamencie Europejskim jest już wstydem. Dosadnie o sytuacji, jaka miejsce w Polsce za rządów PO – PSL wyraził się prof. Ryszard Legutko, nazywając ją postępującym gniciem państwa polskiego.
Ograniczona wolność…
Skandalem określił tak dużą liczbę nieważnych głosów w Polsce brytyjski konserwatysta europoseł Martin John Callanan. – Mam duże doświadczenie w obserwacji wyborów, ale informacja o trzech milionach nieważnych głosów w Polsce to zjawisko niespotykane w Europie. Oczywiście błędy się zdarzają, ale nie na taką skalę. Mamy czasem problem z 10-15 głosami i wtedy to nas poważnie martwi. Sytuacja, z jaką mieliśmy do czynienia w Polsce, wymaga poważnego śledztwa i wyjaśnienia, rodzi też pytanie o demokrację w całej UE – komentował Martin John Callanan.
Mariusz Kamieniecki