Trzy grosze dla Afryki
Czwartek, 11 grudnia 2014 (09:44)W liceum im. Władysława Orkana w Limanowej trwa akcja „Trzy grosze dla Afryki”. Młodzież każdego dnia przeznacza małą część swojego kieszonkowego na pomoc dzieciom z Republiki Środkowoafrykańskiej.
- Jesteśmy szczerze dumni z naszej młodzieży, która rozumie potrzeby pracy na rzecz innych ludzi – a zwłaszcza takich, których nie widzi, nie zna – podkreśla Anna Mruk, dyrektor LO im. Władysława Orkana w Limanowej.
Jeden z pomysłodawców akcji – Adam Jawor, uczeń trzeciej klasy LO im. Władysława Orkana w Limanowej, tłumaczy: – Dajemy możliwość każdemu uczniowi szkoły, aby dobrowolnie mógł przekazywać złotówkę miesięcznie. Jest to około 3 grosze dziennie na cel charytatywny. W naszym wypadku jest to utrzymanie przedszkola w Babua w Republice Środkowej Afryki w parafii, w której ostatnio został porwany ks. Mateusz Dziedzic.
Ewelina Kurek, uczennica LO im. Władysława Orkana w Limanowej, wyjaśnia, że na początku akcji zespół charytatywny poinformował wszystkich uczniów o swoim pomyśle i nikt mu się nie sprzeciwił. Do pieniędzy młodzież dokłada swoją modlitwę. – Będziemy myśleć teraz bardzo często o modlitwie za afrykańskie dzieci o to, aby je wspierać również podczas spotkań wolontariatu. Bardzo często mamy jakieś swoje intencje. Myślę, że intencja odnośnie pomocy dzieciom afrykańskim będzie teraz tą przewodnią – podkreśla.
Zebrane pieniądze – rocznie około sześć tysięcy złotych – pomogą m.in. opłacić nauczycieli i zapewnić dzieciom z Afryki wyżywienie, a także pomoce naukowe.
O tym, jak bardzo RŚA potrzebuje pomocy, wyjaśniał młodzieży w czasie specjalnego spotkania ks. Piotr Boraca, misjonarz w Republice Środkowoafrykańskiej. Kapłan apeluje do młodych, by brali przykład z młodzieży z Limanowej i także organizowali pomoc dla swoich rówieśników. Ewelina Kurek przekonuje, że nie kosztuje ona wiele, a może przynieść wspaniałe owoce. – Chcę coś dać z siebie innym – mówi.
Młodych wspiera ks. Marcin Baran, katecheta w liceum im. Władysława Orkana w Limanowej. – To oni wszystko tutaj koordynują. Oni przychodzą z pomysłami. Tych pomysłów jest mnóstwo. Trudno jest wszystkie zrealizować, ale staramy się wszystkie realizować – zaznacza.
Małgorzata Pabis