• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Pod patronatem „Naszego Dziennika”

Czy można odrzucić sumienie?

Środa, 10 grudnia 2014 (10:20)

Alumni III kursu Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Warszawsko-Praskiej przygotowali prawdziwą ucztę duchową dla spragnionych dobrego teatru. „Miecz obosieczny” na podstawie dramatu Jerzego Zawieyskiego pod tym samym tytułem zachęca do refleksji widza nad wolnością sumienia. 

– Dzięki rekomendacji księdza arcybiskupa Henryka Hosera podjęliśmy się realizacji tej sztuki, dokonałem daleko idącej adaptacji, żeby ją rozpisać na głosy ośmiu alumnów. Jest to właściwie katecheza rozpisana na głosy. Dla ludzi zainteresowanych problemami wiary z pewnością jest to znakomicie napisana sztuka, której osią jest dyskurs pomiędzy Henrykiem VIII a św. Tomaszem More – powiedział dla NaszegoDziennika.pl Jerzy Zelnik, autor scenariusza i reżyser spektaklu.

Reżyser zachęca do obejrzenia sztuki wszystkich, których interesuje problem praktyki wiary. W sztuce zostało postawione pytanie, jak funkcjonować, jeżeli jest się człowiekiem wiary w społeczeństwie, w którym jest wiele nienawiści, wręcz walki, włącznie z pozbawianiem życia.

– Mamy 41 męczenników angielskich tego okresu, o czym mało ludzi wie. Przedstawicielem tych męczenników jest kanclerz angielski, wybitny filozof, autor „Utopii” Tomasz More. To smutna konstatacja, ale ta sztuka jest szalenie współczesna i bardzo wiele treści w sposób bolesny jest aktualnych dzisiaj. Bardzo zachęcam do jej obejrzenia, to jest też sztuka niedługa, trwa godzinę dwadzieścia minut, zrobiliśmy ją w skromny sposób pod względem kostiumu i scenografii, tzw. teatr ubogi, gdzie na pierwszym planie jest słowo, a opakowanie tego słowa, czyli kostium i scenografia, są symboliczne – wyjaśnia Jerzy Zelnik.

Reżyser spektaklu jest dumny ze współpracy z seminarzystami, z którymi przygotowywał sztukę również w zeszłym roku, zatytułowaną „Za pięć godzin zobaczę Jezusa”.

– Wydawało się, że amatorzy, że może nie poradzą sobie z ogromnymi monologami, trzeba je wypowiadać w sposób pełen żarliwości i ogromnie prawdziwie i byłem na początku pełen obaw. Tymczasem oni bardzo szybko nauczyli się tekstu i ten tekst zaczął być wypowiadany w sposób coraz bardziej osobisty przez nich. Jeszcze raz się okazało, że następuje cud teatru, wtedy kiedy ludzie zaczynają żyć tekstem, czyli że mówią go tak, jakby był ich własny – podkreśla Jerzy Zelnik.

W spektaklu przedstawiona jest bardzo gorąca dyskusja dotycząca spraw podstawowych dla człowieka, czyli sprawa wierności  sumieniu. To są kwestie, które dla ludzi, którym nie wystarcza chleb powszedni, są najbardziej potrzebne. A zwłaszcza alumnom, którzy mówią teksty dotyczące spraw ostatecznych, spraw wiary, eschatologii.

– Być może nawet aktor profesjonalny nie miałby takiego żaru w sobie, kiedy by wypowiadał treści dotyczące religii, jak mają właśnie ci chłopcy, których życiem jest religia. Mają oni przewagę nad profesjonalnym aktorem, gdyż temat sztuki jest bardzo bliski ich sercom i umysłom. Gdzieś na końcowym etapie przygotowywania sztuki, w pewnym momencie wszystkie elementy zaczynają ze sobą współpracować, jak w naoliwionej maszynie, kiedy dochodzą z nośnika elektronicznego efekty muzyczne, jakieś krzyki, wołania czy też dialogi z kobietami, które są nagrane, bo nie mamy przecież kobiet w seminarium. I to robi wrażenie takie, jakbyśmy podsłuchiwali kogoś w innym pomieszczeniu – tłumaczy Jerzy Zelnik.

Sami aktorzy, czyli alumni seminarium, przyznają, że uczestnictwo w spektaklu jest dla nich ogromnym przeżyciem.

– Warto przyjść na spektakl, bo po pierwsze podejmujemy ważki temat wolności sumienia i nacisku na to sumienie przez władzę. Ta władza w naszym spektaklu domaga się, aby to jej było podporządkowane sumienie. Myślę, że jest to temat na czasie – mówi kleryk Paweł Jagła, występujący w spektaklu i dodaje: – Myślę, że jest to bardzo cenna sztuka, osobiście jej doświadczam bardzo mocno: tego jak te wszystkie problemy, które działy się w XVI wieku, są realne w dzisiejszym świecie. Również bardzo mnie dotykają zagadnienia, czy sumienie można odrzucić, czy w ogóle można sumienie porzucić dla jakiejkolwiek sprawy. Padają w spektaklu słowa, które bardzo mnie poruszyły, które wypowiada Tomasz More, że straszne są czasy, kiedy człowiek bardziej się boi drugiego człowieka niż Boga. To mnie tak osobiście dotknęło, że faktycznie, skoro nie boję się  Boga, a boję się drugiego człowieka, to znaczy, że gdzieś się pogubiłem – podkreśla seminarzysta.

GALERIA ZDJĘĆ


 

Terminy spektakli

13 grudnia 2014 r. (sobota), godz. 16.00 i 19.30

14 grudnia 2014 r. (niedziela), godz. 16.00 i 19.30

16 grudnia 2014 r. (wtorek), godz. 19.00

20 grudnia 2014 r. (sobota), godz. 19.00

21 grudnia 2014 r. (niedziela), godz. 16.00 i 19.30

Rejestracja grup: tel. (22) 676 53 40 lub (22) 676 53 50

Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Warszawsko-Praskiej, ul. Mehoffera 2, Warszawa-Tarchomin. 

Agnieszka Paprocka-Waszkiewicz