• Środa, 6 maja 2026

    imieniny: Filipa, Jakuba, Judyty

Nauczyciele upominają się o swoje

Wtorek, 9 grudnia 2014 (17:41)

Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” sprzeciwia się zamrożeniu wynagrodzeń nauczycieli i pracowników sfery budżetowej na kolejny – 2015 r. Dlatego zorganizowała pikietę przed kancelarią premiera.

Według organizatorów, w dwugodzinnej pikiecie uczestniczyło około tysiąca osób. Mieli ze sobą flagi związkowe, gwizdki i trąbki. Skandowali m.in. „Hańba”.

– Jesteśmy tutaj, ponieważ zostaliśmy doprowadzeni do ostateczności – powiedział podczas pikiety przewodniczący Krajowej Sekcji Oświaty i Wychowania NSZZ „Solidarność” Ryszard Proksa.

Według związkowców z oświatowej „S”, zamrożenie płac na 2015 r. spowoduje, że realne wynagrodzenie nauczycieli w przyszłym roku będzie niższe niż w 2007 r. Dlatego w celu zatrzymania tego zjawiska domagają się oni, by w budżecie państwa zabezpieczyć środki na 9-procentową waloryzację płac nauczycieli, która obowiązywałaby od 1 stycznia 2015 r.

„Solidarność” oświatowa podkreśla, że polscy nauczyciele mają jeden z dłuższych czasów pracy w Europie, a jednocześnie są w grupie najniżej opłacanych nauczycieli w UE. Jak powiedział dziennikarzom Proksa, statystyki europejskie, m.in. raport europejskiej sieci informacji o edukacji Eurydice, podaje, że od 2008 r. płace w polskiej oświacie wzrosły o blisko 6 proc., a nie jak podaje MEN – od 40 do 50 proc.

Po raz ostatni płace zasadnicze nauczycieli wzrosły we wrześniu 2012 r. (w zależności od ich stopnia awansu zawodowego od 83 zł do 114 zł). W efekcie wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli wynosi brutto: stażysty – 2265 zł, nauczyciela kontraktowego – 2331 zł, nauczyciela mianowanego – 2647 zł, nauczyciela dyplomowanego – 3109 zł.

W projekcie budżetu państwa na 2015 r., który jest procedowany w Sejmie, nie przewidziano środków na podwyżkę dla nauczycieli.

Jak powiedziała rzecznik prasowy MEN Joanna Dębek, komentując postulat oświatowej „S” dotyczący wzrostu wynagrodzeń w 2015 r., jest on spóźniony, gdyż kształt przyszłorocznego budżetu jest przesądzony. – Gdybym miała pieniądze, chętnie bym ze związkowcami na ten temat rozmawiała. Przyszły rok budżetowy będzie trudny. Proszę też pamiętać, że nie jesteśmy w sytuacji, gdy wszystkie grupy budżetowe otrzymają podwyżki, tylko o nauczycielach zapomniano – powiedziała minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska.

Związkowcy protestują także przeciwko łamaniu prawa oświatowego i prawa pracy przez samorządy, jako organy odpowiedzialne za prowadzenie szkół, oraz przeciw przekazywaniu przez nie prowadzenia szkół innym podmiotom. Według nich, skutkuje to obniżaniem jakości i warunków pracy nauczycieli w tych szkołach.

Postulaty swoje związkowcy zawarli w petycji adresowanej do premier Ewy Kopacz, którą złożyli w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Jak poinformował Proksa, przyjął ich tam wiceminister edukacji Tadeusz Sławecki.

„Polska jawi się krajem, w którym edukacja jest wydatkiem, a nie inwestycją w przyszłość. Od paru lat zmniejsza się poziom finansowania edukacji z budżetu państwa [...]. Krajowa Sekcja Oświaty i Wychowania NSZZ »Solidarność«, dbając o właściwy poziom kształcenia młodych pokoleń i status społeczny nauczycieli w Polsce, stanowczo domaga się finansowania oświaty w taki sposób, aby zabezpieczyć efektywną realizację zadań w zakresie edukacji, opieki i wychowania oraz odpowiedni poziom wynagrodzenia nauczycieli i pracowników oświaty, zapewniający im godne życie” – napisano w petycji.

Na zakończenie pikiety związkowcy skandowali: „przysięgamy: powrócimy, przysięgamy: zwyciężymy”. Jak powiedział Proksa, oświatowa „S” do kwestii zawartych w dokumencie złożonym w kancelarii premiera wróci po nowym roku. – Nie odpuścimy – zadeklarował przewodniczący sekcji oświaty i wychowania.

 

GALERIA ZDJĘĆ

RS, PAP