Dość zaniedbywania rodzin!
Piątek, 5 grudnia 2014 (10:07)Rodziny odgrywają kluczową rolę w rozwoju ludzkości, a jednak są one niedoceniane przez polityków i w programach mających służyć rozwojowi - mówił o tym na forum zgromadzenia ogólnego ONZ stały obserwator Stolicy Apostolskiej przy tej organizacji ks. abp Bernadito Auza. Wziął on udział w debacie z okazji 20. rocznicy Międzynarodowego Roku Rodziny.
– Biorąc pod uwagę wyjątkowy potencjał rodziny i jej oczywisty wkład zarówno w życie społeczne, jak i w gospodarkę, ze smutkiem trzeba zauważyć, że rodziny bardzo rzadko znajdują się w centrum zainteresowania politycznych inicjatyw – powiedział w ONZ ks. abp Auza, którego cytuje Radio Watykańskie.
– Bardzo często polityka osobno zajmuje się kobietą i osobno dziećmi, a nie rodziną jako całością. Choć niekiedy, z pewnych względów, może to być uzasadnione, to jednak emancypacja kobiety i promocja praw dziecka może osiągnąć lepsze rezultaty przy bardziej integralnym podejściu, biorącym pod uwagę rodzinę jako całość. W rzeczywistości badania pokazują, że w stabilnej rodzinie jest mniejsze ryzyko przemocy, schorzeń umysłowych i alkoholizmu. Dzieci rzadziej uzależniają się od narkotyków i popadają w konflikt z prawem, mają natomiast lepsze wyniki w nauce. Z drugiej strony rozkład rodziny często prowadzi do zubożenia kobiet i zaburzeń w rozwoju dziecka. Z gospodarczego punktu widzenia stabilna rodzina jest najlepszą i najmniej kosztowną inwestycją zarówno dla członków rodziny, jak i dla państwa – podkreślił hierarcha na forum ONZ.
MM