Hodowcy trzody w dołku
Czwartek, 4 grudnia 2014 (20:51)Hodowcy trzody chlewnej nie wykluczają podjęcia akcji protestacyjnej przeciwko kryzysowi w ich branży. Apelują do ministra rolnictwa o podjęcie działań, których celem byłaby poprawa sytuacji producentów wieprzowiny.
O kłopotach producentów wieprzowiny napisała w liście do ministra Marka Sawickiego Kujawsko-Pomorska Izba Rolnicza. Prezes Izby Ryszard Kierzek poinformował w nim ministra o drastycznym spadku cen żywca wieprzowego na obszarze całego województwa kujawsko-pomorskiego. Jest to ważna gałąź tutejszego rolnictwa, bo hodowlą trzody zajmuje się 30 tys. gospodarstw. Kujawsko-Pomorskie to drugi, po Wielkopolsce, producent wieprzowiny w kraju. Hoduje się tu ponad 1,3 mln sztuk świń, co stanowi ponad 11 proc. krajowego pogłowia.
Tymczasem z informacji zbieranych przez izbę rolniczą wynika, że niskie ceny skupu mięsa utrzymują się już od ponad roku i nie da się ich wytłumaczyć tylko tzw. świńską górką. Negatywny wpływ na rynek ma na pewno afrykański pomór świń i embargo ogłoszone przez Rosję, ale rolnicy mają pretensję, że nikt im nie pomógł.
„Producenci trzody chlewnej w naszym regionie nie otrzymali żadnych rekompensat z tego tytułu i stracili już całkowicie cierpliwość. Trudno w tej chwili przewidzieć ich zachowanie. Nie wykluczamy masowych protestów rolników na niespotykaną dotychczas skalę. Wszelkie negocjacje z władzami i obietnice z nich wynikające nie przynoszą jakiejkolwiek poprawy” – napisał prezes Kierzek.
Sytuacja jest tym gorsza, że wieprzowina wciąż tanieje i w wielu punktach skupu ceny spadły poniżej 3,50 zł za 1 kg i „nie ma żadnych gwarancji, że cena ta nie będzie jeszcze niższa”, a według ekspertów koszty produkcji mięsa sięgają przynajmniej ponad 5 zł. Spadek cen skupu ma miejsce w okresie przedświątecznym, kiedy zawsze jest obserwowany wzrost popytu na mięso i jego przetwory. Ponadto inne uwarunkowania rynkowe wskazują, że wieprzowina powinna drożeć.
„Przecież na rynku wieprzowiny, zarówno w naszym województwie, jak i w całym kraju nie wystąpiły żadne zmiany, które byłyby powodem tak drastycznego obniżania cen. Wręcz przeciwnie, na przestrzeni ostatnich kilku lat pogłowie świń w Polsce zmalało o kilka milionów sztuk, co w znaczący sposób ograniczyło krajową podaż wieprzowiny. Nie ma żadnych problemów ze sprzedażą świń. Pomimo tego, zakłady przetwarzające mięso solidarnie obniżają ceny skupu” – argumentuje prezes K-PIR. Jego zdaniem, nie zdają egzaminu dotychczasowe metody wspierania sektora mięsnego przez UE.
Zdaniem rolniczego samorządu, sytuację hodowców trzody poprawiłoby podjęcie przez rząd kilku niezbędnych decyzji. Chodzi w pierwszym rzędzie o uruchomienie programu rekompensat dla wszystkich rolników, którzy ponieśli straty wywołane embargiem rosyjskim oraz afrykańskim pomorem świń. Po drugie państwo powinno szybko rozpocząć skup trzody w całym kraju na potrzeby uzupełnienia strategicznych rezerw państwa. Rolnicy chcieliby też, aby rząd zawiesił albo prolongował spłaty rat kredytów zaciągniętych przez producentów trzody chlewnej i podjął decyzję o obniżeniu czynszów dzierżawnych i przesunięcie terminów spłaty rat za zakupione od państwa grunty rolne. Inne postulaty mówią o wprowadzeniu unijnych dotacji dla inwestycji związanych z budową lokalnych rzeźni i ubojni przez grupy producentów rolnych czy o przyspieszeniu wypłaty dopłat bezpośrednich rolnikom, którzy ponieśli straty z powodu niekorzystnej sytuacji na rynku trzody chlewnej. Izba rolnicza chciałaby też, żeby gminy, które umarzają podatki rolne producentom żywca wieprzowego dostały rekompensaty z budżetu państwa pokrywające im straty w budżetach.
Rolnicy czekają na odpowiedź ministra Marka Sawickiego.
Krzysztof Losz