• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Putin w orędziu o sankcjach

Czwartek, 4 grudnia 2014 (18:00)

Prezydent Federacji Rosyjskiej Władimir Putin oświadczył, że nałożone na jego kraj sankcje stanowią kontynuację „antyrosyjskiej” polityki Zachodu. Oznajmił również, że Rosja nie pozwoli, by rozmawiano z nią z pozycji siły.

Zadeklarował, że Rosja nie pójdzie drogą samoizolacji i poszukiwania wrogów, jednak nie pozwoli też krajom zachodnim, by podzieliły ją według – jak to określił – „jugosłowiańskiego scenariusza”. Putin mówił o tym na Kremlu w dorocznym orędziu do Zgromadzenia Federalnego, czyli dwóch izb parlamentu.

Zdaniem Putina, gdyby nie konflikt na Ukrainie i przyłączenie Krymu, Zachód znalazłby inny powód do wywierania presji na Rosję. Prezydent przyznał, że nałożone na Federację Rosyjską przez kraje zachodnie sankcje szkodzą krajowi, ale – jak podkreślił – szkodzą też ich inicjatorom.

– Sankcje, oczywiście, szkodzą. Ale są szkodliwe dla wszystkich, w tym dla tych, którzy je inicjują – oznajmił i zaznaczył, że rozmawianie z Rosją z pozycji siły nie ma sensu.

– Nawet, jak przeżywa trudne chwile – podkreślił.

Putin oświadczył, że polityka powstrzymywania Rosji nie została wymyślona wczoraj.

– Prowadzono ją przeciwko naszemu krajowi przez wiele, wiele lat. Sięga się po nią za każdym razem, gdy ktoś uzna, że Rosja stała się zbyt silna i samodzielna – wskazał. Dodał, że jednak nie udało się to nawet Adolfowi Hitlerowi, który – jak to ujął – chciał Rosję odrzucić za Ural.

Putin skonstatował, że jego kraj nie pozwolił na to, by – jak się wyraził – zastosowano wobec niego jugosłowiański scenariusz rozpadu i podziału. – Z radością zastosowano by wobec nas jugosłowiański scenariusz rozpadu i podziału ze wszystkimi wynikającymi z tego tragicznymi konsekwencjami dla narodów Rosji. Nie udało się. Nie pozwoliliśmy – powiedział. Ocenił, że „im bardziej Rosja się cofa i usprawiedliwia, tym jej oponenci stają się bezczelniejsi, zachowują się cynicznie i agresywnie”.

Putin zauważył, że pod koniec lat 90., nie bacząc na bezprecedensową otwartość Rosji i jej gotowość do współpracy, poparcie z zewnątrz dla separatyzmu na jej terytorium – informacyjne, polityczne i finansowe – było ewidentne. – Działo się to w czasie, gdy Rosja uważała swoich wczorajszych przeciwników za bliskich przyjaciół, niemal sojuszników – powiedział, nawiązując do wydarzeń w Czeczenii na przełomie XX i XXI wieku. Prezydent oznajmił, że jego kraj udowodnił w tym roku, iż potrafi bronić swoich rodaków. Przyłączenie ukraińskiego Krymu do FR określił jako wydarzenie historyczne. Podkreślił, że Krym ma dla Rosji ogromne znaczenie cywilizacyjne, sakralne i strategiczne. – Krym jest dla nas takim świętym miejscem, jak Wzgórze Świątynne (w Jerozolimie) dla wyznawców judaizmu i islamu – wskazał. – I tak będziemy odnosić się do niego po wsze czasy – zaznaczył.

Oświadczył również, że każdy naród ma niezaprzeczalne prawo do własnej drogi rozwoju, wyboru sojuszników i określania formy politycznej organizacji społeczeństwa. – Rosja zawsze będzie odnosić się do tego z szacunkiem. Dotyczy to też Ukrainy, bratniego narodu ukraińskiego – zapewnił. Prezydent zadeklarował, że Rosja pozostanie otwarta dla świata i nie będzie ograniczać swoich relacji z Europą i Ameryką. – Sami nigdy nie pójdziemy drogą samoizolacji, ksenofobii, podejrzliwości i poszukiwania wrogów. Wszystko są to przejawy słabości, a my jesteśmy silni i ufni w swoje siły – podkreślił. Zaznaczył też, że Rosja nie da się wciągnąć w kosztowny wyścig zbrojeń, jednak zapewni sobie bezpieczeństwo w pełnym zakresie, w tym przy pomocy niestandardowych rozwiązań.

Putin opowiedział się za rozwojem wolności gospodarczej, społecznej i obywatelskiej w Rosji. – Najważniejsze dzisiaj jest to, by pozwolić obywatelom na wykorzystanie ich potencjału. Wolność w gospodarce, sferze socjalnej i w dziedzinie inicjatyw obywatelskich to najlepsza odpowiedź na zewnętrzne ograniczenia i wewnętrzne problemy – powiedział. – Im aktywniej obywatele uczestniczą w urządzaniu swego życia, im są samodzielniejsi gospodarczo i politycznie, tym większy jest potencjał Rosji – dodał. Zaproponował wprowadzenie na cztery lata moratorium na podnoszenie podatków, pełną amnestię dla kapitałów powracających z zagranicy i utworzenie publicznego rejestru kontroli podmiotów gospodarczych ze strony służb państwowych, co ma pomóc w przeciwdziałaniu korupcji. Prezydent wyraził pogląd, że za obecną rekordową słabością rubla stoją spekulanci. Zażądał, by „Bank Rosji i rząd poprzez skoordynowane działania odebrali spekulantom ochotę do gry przeciwko rosyjskiej walucie”.

Wystąpienia rosyjskiego prezydenta słuchało na Kremlu ponad 1000 osób. Oprócz senatorów i deputowanych zaproszenia otrzymali członkowie rządu, najważniejsi współpracownicy Putina, przewodniczący parlamentów regionalnych, prezesi Sądu Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego, prokurator generalny, prezes Izby Obrachunkowej, przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej, członkowie Rady Państwowej, tj. prezydenci i gubernatorzy regionów tworzących Federację Rosyjską, a także najwyżsi dowódcy wojskowi, dostojnicy religijni, szefowie organizacji pozarządowych i redaktorzy naczelni największych mediów.

MM, PAP