• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Górnicy nie mają czego świętować

Czwartek, 4 grudnia 2014 (14:54)

Zalegające hałdy węgla kamiennego, masowy import tego opału z Rosji, protesty górników, zwolnienia grupowe w spółkach węglowych, a także niski poziom bezpieczeństwa w kopalniach to atmosfera, jaka towarzyszy tegorocznym obchodom wspomnienia św. Barbary, patronki górników, hutników i ludzi ciężkiej pracy.

Tradycyjne świętowanie Barbórki  w tym roku odbywa się w smutnej i trudnej atmosferze. Górnicy gromadzą się dzisiaj na Mszach Świętych w intencji pracowników sektora górniczego.

Jeszcze wczoraj pod ziemią w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej protestowało około stu górników. Domagali się zachowania swoich bezterminowych umów o pracę w obrębie grupy JSW. Jastrzębskie Zakłady Remontowe ogłosiły bowiem zwolnienia grupowe 455 górników. Protest zakończył się podpisaniem porozumienia.

Jak zauważa w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl poseł Grzegorz Tobiszowski (PiS), członek sejmowej Komisji Gospodarki, tegoroczna Barbórka odbywa się w trudnej dla górników sytuacji.

– Od lat górnictwo nie borykało się z tak wieloma problemami. Przed górnictwem węgla kamiennego stoi wiele nierozwiązanych kwestii. Konieczny jest audyt stanu naszych kopalń pod względem oceny zasobów węgla kamiennego, aby bezpiecznie i efektywnie wydobywać surowiec, trzeba skontrolować stan sprzętu. Kolejnym ważnym elementem jest odpowiednia organizacja i zarządzanie w poszczególnych kopalniach, trzeba zobaczyć, czy struktura, jaka jest w Katowickim Holdingu Węglowym, sprawdza się i jest korzystna dla wszystkich stron – zauważa poseł Tobiszowski, który dodaje jednocześnie, że najważniejszą sprawą powinno być dokonanie redefinicji pojęcia „bezpieczeństwa energetycznego” w kontekście zapisów pakietu klimatycznego.

– Trzeba sprecyzować, jakie inwestycje zostaną poczynione w naszym sektorze energetycznym, który jest w głównej mierze oparty na węglu kamiennym. Potrzebne są wytyczne odnośnie do najważniejszych inwestycji w górnictwie. Nie może być tak, że kopalnie są niedoinwestowane, a kolejne wydatki tylko oddalają w czasie rozwiązanie problemów, potrzebne są plany długoterminowe. Silne górnictwo to suwerenność energetyczna, a to oznacza wzmocnienie naszej gospodarki na arenie międzynarodowej. Zauważmy, że życzenia dla polskich górników to życzenia dla wszystkich Polaków. Jeśli górnictwo będzie dobrze zarządzane,  wpłynie to korzystnie na naszą gospodarkę – zaznacza nasz rozmówca, przypominając jednocześnie, że w Senacie ważą się losy nowelizacji ustawy Prawo energetyczne, która w obecnym kształcie może w poważny sposób zagrażać eksportowi polskiego węgla.

– Ta nowelizacja miała na celu ograniczenie zalewu polskiego rynku węglem kamiennym z Rosji, jak się jednak teraz okazuje, poprawka dotycząca prawa do uzyskania koncesji na handel węglem może wprowadzić pewne obostrzenia dotyczące eksportu – ostrzega poseł Tobiszowski.

Marta Milczarska