• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

A w Wiśle naśnieżanie

Czwartek, 4 grudnia 2014 (10:42)

Organizatorzy Pucharu Świata w skokach narciarskich w Wiśle-Malince są spokojni, że tym razem obędzie się bez problemów i zaplanowany na 15 stycznia konkurs przebiegnie spokojnie i sprawnie.

Od tygodnia na skoczni im. Adama Małysza intensywnie pracują armatki produkujące śnieg. Już teraz jest go bardzo dużo, a to na wszystkich działa bardzo kojąco. Za kilka tygodni najlepsi skoczkowie świata pojawią się w Wiśle-Malince po raz trzeci w historii. Wcześniej obiekt zostanie przetestowany dwukrotnie – podczas mistrzostw Polski (23 grudnia) oraz Pucharu Kontynentalnego (10-11 stycznia).

Przed rokiem do samego końca nie było wiadomo, czy zawody PŚ uda się przeprowadzić. Z powodu wysokich temperatur trzeba było przywozić śnieg ciężarówkami z oddalonego o 125 kilometrów Chochołowa, ale cała operacja się powiodła. Teraz aura zdaje się o wiele łaskawsza, przynajmniej na razie. Od tygodnia w Wiśle panują mrozy pozwalające na całodzienne naśnieżanie skoczni za pomocą armatek.

– Rozpoczęliśmy naśnieżanie w ubiegły wtorek o godzinie 16.00. Trzeba wykorzystać każde 15 minut, więc czuwamy przy armatkach dzień i noc, wyłączamy je tylko wtedy, kiedy musimy je przesunąć lub robi się zbyt ciepło. Jesteśmy na bieżąco z prognozami pogody i wiemy, że w najbliższym czasie ma przyjść małe ocieplenie, ale później wszystko ma wrócić do normy i od soboty znów będzie mroźnie – powiedział szef komitetu organizacyjnego Andrzej Wąsowicz.

Już teraz udało się zgromadzić na skoczni o wiele więcej śniegu, niż przed rokiem przywieziono z Chochołowa. – Najistotniejsze było to, aby za pomocą mokrego śniegu wszystko powiązało się z siatkami, żeby nie zdarzył się nam taki przypadek jak kiedyś, gdy na dół zeszła lawina. Na razie nie używamy maszyn śnieżnych, ponieważ stworzyła się taka twarda pokrywa i każda ingerencja ratraka spowoduje, że w momencie odwilży śnieg zniknąłby w ekspresowym tempie – wyjaśnił Wąsowicz.

Specjalnie na zawody Pucharu Świata powstanie dodatkowa trybuna z miejscami siedzącymi. 24 listopada w sprzedaży pojawiło się prawie 600 biletów do tego sektora i wszystkie rozeszły się błyskawicznie. W związku z tym organizatorzy postanowili powiększyć tę trybunę o kolejne 500 miejsc.

Piotr Skrobisz