• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Republika próbuje uratować pokój

Środa, 3 grudnia 2014 (18:41)

Uwolnienie polskiego kapłana choć na chwilę skierowało nasz wzrok na biedną ziemię Republiki Środkowoafrykańskiej, przez którą przetoczyła się zapomniana już wojna domowa. W połowie października br. polski kapłan ks. Mateusz Dziedzic został uprowadzony z misji w Baboua w Republice Środkowoafrykańskiej przez rebeliantów ze Zgromadzenia Demokratycznego Ludu Środkowej Afryki. Od samego początku było wiadomo, że celem jest wymiana kapłana z Polski na lidera grupy gen. Abdulaye Miskine, przetrzymywanego w więzieniu w Kamerunie.

Pertraktacje trwały długie tygodnie. Oprócz niego więziono także kilkudziesięciu innych zakładników, głównie Kameruńczyków. Jak relacjonował przebieg swojej niewoli podczas konferencji w siedzibie Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski w Warszawie, polski misjonarz był dobrze traktowany. Nie był jak inni więźniowie skuty łańcuchem, co, jak wyrazili porywacze, wynikało z szacunku dla kapłana. Miał także prymitywne łóżko z gałęzi. Ksiądz Mateusz nie uniknął niestety poważnej choroby. Zmęczenie długim marszem przez busz, głód, fatalne warunki sanitarne spowodowały, że zachorował na malarię.

Ksiądz Mirosław Gucwa, wikariusz generalny diecezji Bouar, jak określił to ks. Mateusz, uratował mu życie, ponieważ nieustannie pozostawał w kontakcie z rebeliantami i wynegocjował możliwość dostarczenia mu odzieży i lekarstw, a także od samego początku robił wszystko, co w jego mocy, aby go uwolnić. Rzeczywiście to właśnie ten kapłan był w stałym kontakcie z różnymi sprawczymi instytucjami (polskie MSZ, ONZ, MINUSCA, EUFOR, władze RŚA i Kamerunu) i przekazywał od samego początku informacje mediom o zaistniałej sytuacji (zob. m.in. TUTAJ).

Radość z uwolnienia kapłana jest wielka, szczególnie w rodzinnej diecezji kapłana.  Tuż po uwolnieniu ks. Krzysztof Czermak, wikariusz kurii biskupiej diecezji tarnowskiej, powiedział, że Kościół łączy się duchowo z rodziną, która „w duchu wiary cały czas mu towarzyszyła modlitwą. No i tym wszystkim, którzy modlili się w intencji ks. Mateusza, wypada pogratulować wiary, wytrwałości i cierpliwości. A teraz wszyscy cieszmy się, radujmy i dziękujmy Panu Bogu”.

Po uwolnieniu, już w Brazzaville, ks. Mateusz powiedział: „Cieszę się, że jestem wreszcie wolny. To szczególne uczucie po tym, jak sześć tygodni spędziłem jako zakładnik, chociaż byłem traktowany dobrze i z szacunkiem”. Razem z ks. Mateuszem Dziedzicem, tym samym lotem ze stolicy Kamerunu do Republiki Konga, podróżował lider rebeliantów Abdoulaye Miskine. Obaj zostali powitaniu na lotnisku przez prezydenta Republiki Konga Denisa Sassou-Nguesso, który brał udział w załagodzeniu kryzysu i negocjował warunki uwolnienia zakładników.

Budować pokój na wybaczeniu i miłości

Tymczasem Kościół w RŚA próbuje ratować niestabilny pokój. 24 listopada br. w obozie Camp Beal, gdzie przebywa prawie tysiąc byłych członków islamskiej bojówki Seleka, zaprezentowano katolicki program pomocowy. Obecny wówczas dzielny pasterz z Bangi, przewodniczący Konferencji Episkopatu RŚA, ks. abp Dieudonné Nzapalainga powiedział: „Dla Bożego człowieka, jakim jestem, wszyscy ludzie są dziećmi Boga. Zostali stworzeni na Jego podobieństwo, dlatego jestem zobowiązany wychodzić im naprzeciw”. Arcybiskup towarzyszył delegacji Caritas RŚA rozdzielającej dary rzeczowe i żywność islamistom.

Aktualnie w Republice trwa rozbrajanie grup Seleki i milicji Anti-balaka, a rebeliantów przetransportowuje się do prowizorycznych obozów przejściowych, gdzie żyją w fatalnych warunkach. Ich sytuacja humanitarna się pogarsza, co gorsza, rebelianci żyją tam razem ze swoimi żonami i dziećmi. Warto dodać, że odwiedzeni przez arcybiskupa Bangi islamiści znani byli z atakowania przede wszystkim chrześcijan. Dziś, gdy wypaliła się ich rebelia, a lider został przegnany, tylko Kościół o nich pamięta. Ksiądz arcybiskup Nzapalainga odwiedził także obozy, w których umieszczono rebeliantów z Anti-balaka.

W budowaniu pokoju postawa liderów wspólnot religijnych jest niezwykle istotna. Ksiądz arcybiskup Nzapalainga razem z liderem lokalnego Kościoła ewangelickiego, pastorem Nicolasem Grékoyamé-Gbangou, oraz imamem z Bangi Umarem Kobine Layamą zachęcają do poszukiwania dróg współegzystowania wszystkich obywateli RŚA. Miejmy nadzieję, że będzie to ważny wkład w budowę trwałego pokoju w tym rozdartym cierpieniem kraju.

Dr Tomasz M. Korczyński