• Sobota, 4 kwietnia 2026

    imieniny: Wacława, Izydora

Dr Szwagrzyk: Odnaleźliśmy szczątki ofiar terroru komunistycznego

Piątek, 5 października 2012 (11:44)

Z dr. hab. Krzysztofem Szwagrzykiem, kierującym pracami ekshumacyjnymi na Opolszczyźnie, naczelnikiem oddziałowego Biura Edukacji Publicznej IPN we Wrocławiu oraz pełnomocnikiem prezesa IPN ds. poszukiwań miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego, rozmawia Marta Milczarska

 

Wczorajsze prace ekshumacyjne na Opolszczyźnie w poszukiwaniu miejsc pochówku żołnierzy z oddziału Narodowych Sił Zbrojnych Henryka Flamego ps. "Bartek" przyniosły sukces…

- Od wielu miesięcy na terenie całej Opolszczyzny i pogranicza górnego Śląska i Opolszczyzny poszukujemy szczątków ofiar komunizmu głównie 200 żołnierzy, partyzantów z oddziału Narodowych Sił Zbrojnych Henryka Flamego ps. "Bartek", których zwabiono na teren Opolszczyzny i tam w różnych miejscach ich wymordowano. Te miejsca są niezwykle ważne, dlatego staramy się je zidentyfikować i odnaleźć.

Dotychczas pomimo tych działań, które podejmujemy, nie udało się nam odnaleźć takich szczątków. Prowadziliśmy badania w pobliżu leśniczówki Hubertów koło Barutu, prowadziliśmy i nadal prowadzimy badania w pobliżu starego Grotkowa także w pobliżu miejscowości  Wierzbie. 

Wczoraj rozpoczęliśmy i zakończyliśmy działania  ekshumacyjne na terenie dawnej posiadłości Sharfenberg w pobliżu miejscowości Dworzysko koło Łębinowic. Tam w wyniku współpracy z miejscową ludnością udało się odnaleźć silos, który jest szambem, będący fragmentem dawnej posiadłości ziemskiej.  I w tym szambie o wymiarze 1 m x 3 m o głębokości 2,5 m udało się odnaleźć  szczątki kilkunastu osób.

W jakim stanie zachowały się te szczątki i do ilu osób mogą należeć?

- Nie potrafimy w tym momencie jeszcze powiedzieć dokładnie, do ilu osób należą te szczątki z tego powodu, że wszystkie te szczątki są nieprawdopodobnie zniszczone. Mamy tutaj krótkie kości, długie kości, nie ma żadnej czaszki pełnej, każda czaszka jest w kilku fragmentach. W ciągu tygodnia nasi medycy z Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu będą w stanie określić, ile dokładnie znaleźliśmy osób. Dzisiaj mogę stwierdzić, że jest to kilkanaście szczątków ludzkich. Nie potrafię jednak w sposób ostateczny stwierdzić, że mamy do czynienia ze szczątkami partyzantów oddziału „Bartka” czy z innych ugrupowań niepodległościowych czy też są to cywilne ofiary lokalnego Urzędu Bezpieczeństwa. Nie mamy jednak wątpliwości, że mamy do czynienia z ofiarami terroru komunistycznego z lat 40.

Czy są jakieś dodatkowe dowody na to, że są to szczątki ofiar terroru komunistycznego?

- Na podstawie wstępnej analizy medycznej można stwierdzić, że są to szczątki młodych ludzi. W pobliżu i w samym silosie znaleźliśmy kilka łusek broni typu sowieckiego: pistolety TT i Pepesza, których bez wątpienia używali funkcjonariusze komunistycznego aparatu represji. Odnaleźliśmy też fragment pasa raczej wojskowego i buty, które można uznać za buty wojskowe. Wszystkie te okoliczności powodują, że typujemy te ofiary jako ofiary systemu komunistycznego.

Czy zamierza Pan podjąć  dalsze działania w poszukiwaniu szczątków ofiar z oddziału Narodowych Sił Zbrojnych Henryka Flamego?

- Oczywiście. Nawet gdyby okazało się, że są to partyzanci, to byłoby ich zaledwie kilkunastu, natomiast szukamy blisko 200 osób i dopóki będzie taka możliwość, to IPN będzie kontynuował te badania. To jest tylko kwestia organizacji pracy i znalezienia środków finansowych na możliwość takich poszukiwań.

Proszę pamiętać, że takie działania wymagają wielu przygotowań, ale też zwyczajnie nie da się ich wykonać bez pieniędzy. Szukamy przecież takich miejsc pochówku nie tylko na terenie Opolszczyzny, ale szukamy w całym kraju, więc staramy się zgromadzić odpowiednie środki finansowe, to nie jest niestety łatwe tym bardziej w sytuacji, w której jest Instytut. Zapewniam, że na terenie Opolszczyzny poszukiwania miejsca pochówku partyzantów z oddziału Narodowych Sił Zbrojnych Henryka Flamego ps. "Bartek" będą trwały nadal.

Dziękuję za rozmowę.

Marta Milczarska