• Środa, 6 maja 2026

    imieniny: Filipa, Jakuba, Judyty

Być albo nie być Polski Wschodniej

Wtorek, 2 grudnia 2014 (21:43)

W Parlamencie Europejskim odbyło się dzisiaj wysłuchanie publiczne w sprawie szlaków komunikacyjnych w Europie Środkowo-Wschodniej. Głównym tematem była budowa szlaku Via Carpathia, który może być pomostem na drodze rozwoju krajów całej Europy Środkowo-Wschodniej.

Inicjatorem wysłuchania w Komisji Transportu i Turystyki w Parlamencie Europejskim, które miało na celu zwrócenie uwagi międzynarodowych ośrodków decyzyjnych na potrzeby podnoszenia ilości i jakości połączeń komunikacyjnych w Europie Środkowo-Wschodniej, był europoseł Prawa i Sprawiedliwości Tomasz Poręba.

W jego ocenie, wysłuchanie publiczne to możliwość podzielenia się swoimi opiniami przez ekspertów z krajów leżących na szlaku Via Carpathia i zintensyfikowania działań, żeby ten projekt został zrealizowany w najbliższych latach. Zdaniem Poręby, jednym z fundamentów Unii Europejskiej jest zrównoważony rozwój, a to oznacza także wsparcie najuboższych regionów. Istotnym bodźcem na drodze wyrównywania różnic i rozwoju tych obszarów byłaby poprawa infrastruktury i budowa szlaku Via Carpathia, który stanowiłby swoisty kręgosłup komunikacyjny Europy Środkowo-Wschodniej. – UE potrzebuje dziś nie tylko szlaków komunikacyjnych, które biegną z zachodu na wschód, ale również szlaków transportowych, które zaczynają się na północy, a kończą na południu. Szlak Via Carpathia idealnie wpisuje się w tę strategię. To być albo nie być szybkiego, dobrego rozwoju całej Europy Środkowo-Wschodniej.

Nie ma żadnego powodu, żeby ta droga nie była wpisana do sieci głównej - argumentował podczas debaty europoseł Poręba. Podkreślił, że realizacja tego projektu korzystnego dla Polski wymaga jednak zaangażowania Warszawy. - Dzisiejsze wysłuchanie ma na celu pokazanie polskiemu rządowi, że ten projekt jest zgodny z unijną polityką spójności i ma szansę być zrealizowany w najbliższych latach, jeżeli będzie wola polskich władz – akcentował Tomasz Poręba. Stwierdził, że rozczarowała go postawa europosłów Platformy Obywatelskiej, którzy wczoraj doprowadzili do zamknięcia petycji w sprawie Via Carpathia. - Pracuję w PE od lat i po raz pierwszy spotkałem się z sytuacją, że polscy europosłowie głosują przeciwko strategicznym interesom swojego kraju. Via Carpathia, gdy chodzi o rozwój, to być albo nie być Podkarpacia, Polski Wschodniej i pozostałych regionów Europy Środkowo-Wschodniej. Wczoraj rękami europosłów PO petycja w sprawie jej powstania została odrzucona – przypomniał europoseł Poręba.

Podkarpacie walczy w Brukseli

W debacie uczestniczył Władysław Ortyl, marszałek województwa podkarpackiego, przez które ma przebiegać odcinek Via Carpathia droga S19. - Decyzje w sprawie środków zapadają w Brukseli, dlatego jesteśmy w odpowiednim miejscu, aby rozmawiać o przyszłości Via Carpathia. Pamiętajmy, że bez wsparcia polskiego rządu będzie trudno ten szlak zbudować. Dziś S19 jest budowana odcinkami. Chcemy, by była tworzona konsekwentnie, w całości – argumentował marszałek Ortyl. Jednocześnie zaznaczył, że projekt ten, który ma znaczenie ponadregionalne, może służyć rozwojowi najsłabiej rozwiniętych regionów wschodniej Polski, ale także Węgier i Słowacji, które także chcą się piąć do góry. - Dla tych regionów ta droga to nie tylko atut komunikacyjny, ale także szansa na rozwój gospodarczy.

Jeśli Komisja Europejska mówi o zrównoważonym rozwoju i funduszu spójności, to powinna to bardzo poważnie brać pod uwagę. Bez Via Carpathii i S19 trudno będzie zrealizować Strategię Karpacką – wskazywał marszałek Władysław Ortyl. Przed wysłuchaniem w Komisji Transportu i Turystyki Parlamentu Europejskiego europoseł Poręba i marszałek Ortyl spotkali się z przewodniczącą Komisji Rozwoju Regionalnego Iskrą Mihajlovą.

                                  

Mariusz Kamieniecki