PO przeciw interesom Polski
Poniedziałek, 1 grudnia 2014 (21:05)Europarlamentarzyści Platformy Obywatelskiej pogrzebali szansę Polski na budowę szlaku komunikacyjnego Via Carpathia.
Komisja Petycji Parlamentu Europejskiego na wniosek europosłów Platformy Obywatelskiej zdecydowała dziś o definitywnym zamknięciu petycji dotyczącej Via Carpathia. Zdaniem europosła Tomasza Poręby z Prawa i Sprawiedliwości, to skandal, że polscy europarlamentarzyści, którzy na arenie międzynarodowej powinni dbać o interesy naszego kraju, de facto działają przeciwko polskim interesom.
– Polskimi rękami zamknięto cenną inicjatywę budowy drogi, która poprawiłaby dostępność komunikacyjną naszego kraju. Wstyd i kompromitacja – grzmiał europoseł Prawa i Sprawiedliwości, który podczas posiedzenia Komisji Petycji podkreślał, że budowa szlaku Via Carpathia przebiegającego z Kłajpedy do Tesalonik byłaby zgodna z filozofią Unii Europejskiej w zakresie wyrównywania różnic między krajami nowej i starej Unii. Przypomniał, że w poprzedniej kadencji komisja zadecydowała o utrzymaniu petycji i rozważeniu możliwości wysłania misji obserwacyjnej po to, aby w bezpośrednim kontakcie rozpoznać możliwości jej budowy w najbliższych latach.
– W dobrze pojętym interesie UE jest, aby wschodnia flanka wspólnoty była lepiej skomunikowana i zasobniejsza, co na pewno przełoży się na bezpieczeństwo UE – wskazywał Tomasz Poręba. O konieczności budowy szlaku Via Carpathia przekonywał również europoseł PiS Janusz Wojciechowski, który podkreślał, że bez odpowiednich inwestycji komunikacyjnych nie może być mowy o rozwoju UE.
Nie przekonało to jednak nieprzejednanych europarlamentarzystów PO. Europoseł PO Jarosław Wałęsa skwitował, że nic w tej sprawie nie można zrobić, i zaapelował o zamknięcie petycji raz na zawsze. W tym samym tonie wypowiadała się koleżanka klubowa Wałęsy Julia Pitera, która oceniła, że Podkarpacie jest jednym z najlepiej dofinansowanych regionów w Polsce, i podała w wątpliwość zasadność tej inwestycji. Zdaniem europosła Poręby, w ten sposób europarlamentarzyści PO odgryzają się, zresztą nie po raz pierwszy na Podkarpaciu, w którym mimo usilnych starań ugrupowania Donalda Tuska, a obecnie Ewy Kopacz podczas każdych wyborów dostaje baty.
Widać to chociażby po inwestycjach koalicji PO – PSL, która po macoszemu traktuje tę część Polski. – Jesteście posłami z Polski i domagacie się zamknięcia projektu, który przyczyniłby się do rozwoju naszego kraju. To wstyd i kompromitacja – mówił europoseł Tomasz Poręba. Ostatecznie głosami europosłów PO oraz innych należących do Europejskiej Partii Ludowej zdecydowano o zamknięciu petycji, tym samym zatrzaskując drzwi do szlaku Via Carphatia dla Polski Wschodniej.
Mariusz Kamieniecki