Zwycięstwo PO nie tak wyraźne
Poniedziałek, 1 grudnia 2014 (12:34)Poznaliśmy już swoich prezydentów, burmistrzów i wójtów. Platforma Obywatelska zwyciężyła w największych miastach. Jednakże zwycięstwo rządzącej partii nie jest przekonywujące i w żaden sposób nie może sprawić, że premier Ewa Kopacz będzie mogła spać spokojnie przed wyborami parlamentarnymi.
Wybory samorządowe pokazały, że Platforma Obywatelska straciła monopol na władzę. Wyniki osiągnięte przez partię prezydenta Bronisława Komorowskiego i premier Ewy Kopacz nie są tak bezdyskusyjne jak niegdyś. O zwycięstwie kandydatów Platformy przesądziła II tura wyborów, w której obserwowaliśmy bardzo wyrównane pojedynki.
– Wybory samorządowe przebiegały w bardzo dziwnej atmosferze. Z jednej strony Prawo i Sprawiedliwość zwyciężyło procentowo na poziomie sejmików wojewódzkich, a z drugiej więcej mandatów wzięła Platforma. Wynik Prawa i Sprawiedliwości może być satysfakcjonujący. Stanowi on zdecydowane odbicie i według mnie jest dobrym prognostykiem dla partii Jarosława Kaczyńskiego na przyszłość – stwierdził w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl dr Przemysław Wójtowicz, politolog z Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.
Platforma Obywatelska ma swoich prezydentów m.in. w Warszawie, Wrocławiu, Białymstoku, Bydgoszczy czy Łodzi. Kandydaci Prawa i Sprawiedliwości zwyciężali m.in. w Siedlcach, Zamościu, Białej Podlaskiej, Nowym Sączu czy też w Łomży. W ocenie dr. Przemysława Wójtowicza zwycięstwo Platformy w metropoliach jest stałą tendencją, którą należy wiązać z rozbudowanym aparatem państwowym występującym w tych miastach, a co za tym idzie – potrzebą urzędników do utrzymania trwającego układu rządzącego.
– Ten podział utrzymuje się od dłuższego czasu. W dużych miastach społeczności są bardziej nastawione na oddanie głosu na Platformę Obywatelską. Bierze się to stąd, że w dużych miastach, a także miastach wojewódzkich występuje rozbudowany aparat urzędniczy. Jest tam wiele urzędów lokalnych, jak i państwowych. Właśnie urzędnicy plus ich rodziny, jeżeli idą do wyborów, to są w stanie przechylić wynik na jedną konkretną stronę – powiedział.
Jak twierdzi dr Wójtowicz, wybory samorządowe są już przeszłością i teraz przed Prawem i Sprawiedliwością kolejne tygodnie walki o zaufanie wyborców. W ocenie politologa wybory parlamentarne mogą skończyć się dla PiS optymistycznie.
– Przed PiS dalsza ciężka praca. Konieczne będzie wyeliminować błędy, mam tu na myśli unikanie dziwnych wystąpień posłów i europosłów które mogłyby zaszkodzić ugrupowaniu. Teraz o wszystkim zadecydują przyszłoroczne wybory parlamentarne – stwierdził dr Wójtowicz.
II tura wyborów na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast odbyła się w 890 gminach. Nowo wybrani włodarze miast obejmą swoje funkcje w siedem dni po ogłoszeniu wyników.
Rafał Stefaniuk