Reklama alkoholu musi być zakazana!
Poniedziałek, 1 grudnia 2014 (09:23)Wypowiedź ks. bp. Tadeusza Bronakowskiego, przewodniczącego Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości, biskupa pomocniczego diecezji łomżyńskiej:
Jako przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Apostolstwa Trzeźwości zwróciłem się do pana prezydenta, pani premier, parlamentu z prośbą o wprowadzenie w naszym kraju całkowitego zakazu reklamy alkoholu w środkach społecznego przekazu. Tego samego zdania jest również m.in. Światowa Organizacja Zdrowia.
Z jednej strony mówi się teraz i pisze o potrzebie ograniczenia spożycia alkoholu, a z drugiej w polskim parlamencie trwają obecnie prace nad rozszerzeniem reklamowania alkoholu, m.in. chodzi o alkohol z jabłek. A jeśli rzeczywiście chcemy ograniczyć spożycie alkoholu, to trzeba natychmiast wprowadzić zakaz jego reklamowania oraz ograniczyć fizyczną i ekonomiczną dostępność.
Oczywiście wiemy dobrze, jak działa reklama alkoholu. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia spożycie piwa wynosiło 18 litrów na głowę jednego mieszkańca, a obecnie liczba ta dochodzi do 100 litrów. Statystki wskazują, że generalnie spożycie alkoholu w Polsce jest bardzo duże, wynosi ok. 10 litrów na głowę jednego mieszkańca.
Browary przekazują na reklamę piwa rocznie ok. 400 mln zł. Z tej kwoty media, zwłaszcza liberalno-lewicowe, nie chcą zrezygnować. Ale dla dobra człowieka, społeczeństwa tak być powinno. Trzeba natychmiast zakazać wszelkich reklam alkoholu, szczególnie w mediach. Bo właśnie te ostatnie są ogromną siłą oddziaływania zwłaszcza na ludzi młodych. I to jest bardzo niebezpieczne; dwa piwa wypite przez gimnazjalistkę powodują, że jest ona całkowicie pijana. Również i osoby dorosłe powinny zdawać sobie sprawę z tego, że są pod ostrzałem mediów i im ulegają, a to, niestety, często kończy się tragicznie.
Radio Maryja jest doskonałym przykładem medium na to, jak można funkcjonować bez reklam alkoholu, popularyzując przede wszystkim prawdę i miłość.
I za to dziękujemy dzisiaj serdecznie Panu Bogu, Ojcu Dyrektorowi dr. Tadeuszowi Rydzykowi i Jego współpracownikom.
not. MZ