Krychowiak - cel Arsenalu
Piątek, 28 listopada 2014 (14:37)Według angielskich mediów, Grzegorz Krychowiak znalazł się na celowniku Arsenalu Londyn, który jest tak zdeterminowany, że może za Polaka zapłacić sumę pojawiającą się tylko przy okazji transferów największych gwiazd futbolu.
Krychowiak jest od obecnego sezonu zawodnikiem Sevilli. Hiszpanie kupili go z francuskiego Stade Remis, płacąc około sześciu milionów euro. Jak na polskie realia, bardzo dużo, bo w całej historii więcej kosztował tylko jeden piłkarz z naszego kraju: Jerzy Dudek. Teraz jednak wydaje się, że działacze Sevilli zrobili fantastyczny interes, bo jeśli zdecydują się sprzedać Polaka, to mogą na nim zarobić nawet... pięć razy więcej. O ile się zdecydują.
Temat transferu Krychowiaka rozgrzewa już jednak emocje, bo nasz reprezentant robi w Primera Division furorę. Niemal w każdym meczu jest wyróżniany, otrzymując najwyższe noty w swym zespole. A Sevilla to nie byle jaka drużyna, tylko regularnie walcząca o najwyższe cele. Nic zatem dziwnego, że pojawili się chętni na zakup zawodnika, co spotkało się z natychmiastową reakcją jego szefa, prezesa Sevilli. - Krychowiak nie jest na sprzedaż, nie mamy zamiaru z nikim negocjować – przyznał Jose Castro. Dodał jednak, że kierowany przez niego klub może... nie mieć wyjścia. W kontrakcie Polaka znajduje się bowiem klauzula odstępnego. Wynosi ona szokujące 30 milionów euro, a gdy Sevilla podpisywała umowę z piłkarzem, wydawało się, że zabezpieczy na dobre zakusy ze strony innych. Tymczasem tak wcale być nie musi.
30 milionów euro płaci się za największe sławy futbolu, ale i tak na Krychowiaka są chętni. Wyścigowi przewodzi Arsenal. Według angielskich mediów, trener Arsene Wenger już rozmawiał z księgowym, prosząc go o zarezerwowanie środków na transfer.
Pozyskanie defensywnego pomocnika jest priorytetem „Kanonierów”, bo na tej pozycji mają wakat. Francuz wolałby co prawda Samiego Khedirę, jednak Niemiec z Realu Madryt jest raczej bliżej powrotu do ojczyzny, do czego namawia go Bayern Monachium. Krychowiak jest ponoć kolejnym numerem na liście Wengera i można się spodziewać, że londyńczycy pofatygują się z ofertą do Hiszpanii. A jeśli nie będą negocjować, tylko wyłożą na stół oczekiwaną kwotę, osiągając przy okazji porozumienie z zawodnikiem, to Krychowiak może zostać kolegą Wojciecha Szczęsnego. O ile oczywiście do wyścigu nie włączy się ktoś inny. Bogatszy i mocniejszy.
Piotr Skrobisz