Żywy Kościół
Czwartek, 27 listopada 2014 (21:26)Represje i prześladowania, jakich doświadczają wyznawcy Chrystusa w Chinach, nie powstrzymują dynamicznego wzrostu liczby chrześcijan w tym kraju. Obecnie wynosi ona ponad 100 milionów osób, z czego 12 milinów stanowią katolicy.
Steven Mosher, szef Population Research, opisał w swoim felietonie opublikowanym na portalu Aleteia, ostatni pobyt w Chinach, gdzie – jak podkreśla – więcej mieszka wyznawców Chrystusa niż członków Komunistycznej Partii Chin. Zauważalny wzrost wyznawców Chrystusa jest nie do przyjęcia przez komunistyczne władze. Stąd też – jak zaznacza Mosher – pojawiła się nowa fala prześladowań.
Autor felietonu, opisując swój pobyt w Chinach, podkreśla, że dostrzegł tam prężnie rozwijające się i żywotne chrześcijańskie społeczeństwo. Zaznacza jednocześnie, że liczba chrześcijan w najludniejszym państwie jest większa niż liczba członków Komunistycznej Partii Chin, których jest 87 milionów.
Mosher zwrócił uwagę, że wśród chińskich chrześcijan wielu jest nowo nawróconych. To oni podejmują się misji ewangelizacyjnej w swoich społecznościach. Jedną z takich grup spotkał szef Population Research. W każdy niedzielny poranek pięćdziesiąt par z ogromnym zapałem wyjeżdża do pobliskiej społeczności, by ewangelizować. „W sobotę w nocy brali oni udział we Mszy św. sprawowanej w kościele parafialnym, a następnie w niedzielę rano, po błogosławieństwie przez miejscowego księdza, ruszają w drogę do wsi oddalonych o dziesięć, dwadzieścia, a nawet trzydzieści mil, aby głosić Ewangelię” – napisał Mosher, który dodaje, że nawróceni na katolicyzm gromadzą się także w domach, by wspólnie czytać Pismo Święte i modlić się.
Niektóre grupy nowo nawróconych są już tak duże, że nie mogą gromadzić się w domach. Władze komunistyczne skutecznie blokują im budowy kościoła, dlatego wiele z nich powstaje bez pozwoleń.
Izabela Kozłowska