• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Niepokalana ratuje przez Cudowny Medalik

Czwartek, 27 listopada 2014 (19:00)

Świadectwo ocalenia za przyczyną Matki Bożej Niepokalanej

Mroźny dzień w lutym 1945 r. Silne bombardowanie miasta. Walki wyzwoleńcze o ukochany Poznań. Na placu Bernardyń­skim, koło kościoła, rumowisko gruzów, bomba w ostatnich dniach zwaliła obydwie wieże kościoła OO. Bernardynów. Miesz­kańcy chodzą w poszukiwaniu żywności, braki ogólne. Nie było tego, co najpotrzebniejsze – wody. Jedna studnia z pompą, w pobliżu szpitala, nie nadążała z dostarczaniem wody. Mimo ciągłej strzelaniny, po wodę przychodzili z bliska i z daleka. Na­gle padł strzał – i jak twierdzili wówczas naoczni świadkowie – ugodził dziewczynę lat około 15. Upadła i przeniesiono ją niezwłocznie do stale dyżurującej przychodni w szpitalu Przemie­nienia Pańskiego.

Lekarz i Siostry Miłosierdzia natychmiast zaopiekowali się chorą i o dziwo nie znaleźli żadnego zranienia, ani nawet uszko­dzenia. Poszkodowana była tylko śmiertelnie przerażona. Mniej więcej po upływie godziny, ochłonąwszy z przestrachu i przera­żenia, zeznawała, co następuje: „Kiedy dochodziłam do pompy, padł strzał i trafił mnie, bo wyraźnie to odczułam, po lewej stro­nie, jakby nad sercem. Potem coś się zesuwało, ale bólu żadne­go nie czułam, tylko strasznie się przelękłam (chyba aż do utra­ty przytomności) i właśnie nie wiem, co dalej. Ale jedno wiem, co mnie od śmierci uratowało, i jestem przekonana, i na pewno wiem, że ten oto – sięga po Medalik zawieszony na szyi i poka­zuje – ten mój nieodstępny Cudowny Medalik – całuje go mocno – zachował mnie przy życiu. Matka Najświętsza to sprawiła, Meda­lik w połowie jest bardzo mocno zgięty. Za to cudowne ocalenie, jakże mam Ci dziękować, o moja Matko Najświętsza?”.

Cudowny Medalik, prawie złamany, przechodził z rąk do rąk. Lekarz, Siostry Miłosierdzia, pielęgniarki i personel szpitala, oglądając, zdumiewali się. Nie znaleźli innego wytłumaczenia.

Dziewczyna ocalona wyraźną opieką Maryi, jak tylko dostatecznie odpoczęła i zupełnie się uspokoiła, pożegnała nas, wdzięczna za pomoc i wróciła do domu. Niestety, w tamte dni nikt nie notował takich wydarzeń. Wielka szkoda, bo to tylko jeden z wielu podobnych faktów.

 

Siostra Miłosierdzia

 


 

Numer „Naszego Dziennika” z Cudownym Medalikiem można będzie kupić w kioskach i innych miejscach sprzedaży również w piątek, 28 listopada.