• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

O przełamanie w Kuusamo

Czwartek, 27 listopada 2014 (15:29)

Polscy skoczkowie narciarscy powalczą w Kuusamo o poprawę nastojów, przygasłych po kiepskiej inauguracji Pucharu Świata. Podobnie jak w Klingenthal będą sobie musieli jednak poradzić bez swego lidera, Kamila Stocha.

Dwukrotny mistrz olimpijski podczas treningu przed inauguracyjnymi zawodami doznał kontuzji stawu skokowego. Niezbyt groźnej, wydawało się nawet, że po opuszczeniu kwalifikacji wystartuje w konkursach, tak się jednak nie stało. Wolał dmuchać na zimne, podobnie jak cały sztab naszej reprezentacji. Po powrocie do kraju przeszedł zabieg, podczas którego z okolic torebki stawowej ściągnięta została krew uciskająca staw skokowy. Początkowo znalazł się w kadrze do Kuusamo, ale trener Łukasz Kruczek wszystko uzależniał od zgody lekarzy i stanu zdrowia swego podopiecznego. Zgoda nie nadeszła, Stoch ponownie rywalizacji będzie przyglądał się z boku. To dla niego nowa, trudna sytuacja, nowa także dla naszej kadry, jednak trzeba się z nią pogodzić. Zdrowie jest ważniejsze, zbędne ryzyko mogłoby skutkować czymś o wiele groźniejszym.

Skoczka z Zębu będzie brakować, bo Polacy Puchar Świata zainaugurowali średnio, by nie rzec - słabo. W Klingenthal najpierw nie zakwalifikowali się do serii finałowej w konkursie drużynowym, a w indywidualnym punkty zdobyli jedynie Piotr Żyła i Maciej Kot. Lepszy z tej dwójki, Żyła, zajął 14. miejsce, i tak odbiegające od oczekiwań. Kot uplasował się pod koniec trzeciej dziesiątki. Nikt jednak z tego powodu nie bił na alarm, wręcz przeciwnie. W naszej kadrze panował i panuje spokój, wszyscy są przekonani, że przygotowania przebiegły jak trzeba, forma jest, tylko potrzeba jednego, dwóch konkursów, by wszystko wróciło na właściwe tory. W Kuusamo o to będzie jednak... trudno, bo tamtejsza skocznia jest jedną z najbardziej nieprzewidywalnych w kalendarzu. To obiekt, na którym warunki pogodowe aż za często rozdają karty, w ogromny sposób wpływając na wyniki. Choćby przed rokiem nie udało się przeprowadzić kwalifikacji przed żadnym konkursem, a rozegrano tylko jeden z dwóch. Zwyciężył Austriak Gregor Schlierenzauer, drugie miejsce zajął Niemiec Marinus Kraus, a trzecie Austriak Thomas Morgenstern. Stoch był dziesiąty. Stąd Kruczek prosi, by z ocenami powstrzymać się do zawodów w Engelbergu, co oczywiście nie znaczy, że na swych podopiecznych nie liczy. Do Kuusamo przyjechali Żyła, Kot, Dawid Kubacki, Jan Ziobro, Stefan Hula, Krzysztof Biegun i Aleksander Zniszczoł. Dla dwóch ostatnich będą to pierwsze konkursy w obecnym sezonie, Hula zastąpił w kadrze Stocha.

Dziś o 17.00 rozpoczną się kwalifikacje, jutrzejszy konkurs zaplanowano na 17.00, a sobotni na 16.00.

Piotr Skrobisz