Meksyk nie daje o sobie zapomnieć
Wtorek, 25 listopada 2014 (20:44)Dwie ważne informacje napłynęły w ostatnich dniach z Meksyku, z kraju wprawdzie katolickiego, w którym jednak Kościół doświadcza prześladowań. Pierwsza informacja jest tragiczna. Jak doniosło Radio Watykańskie, w pobliżu miasta Chilapa w stanie Guerrero zamordowano ks. Johna Ssenyondo, misjonarza kombonianina. Zmarły kapłan pochodził z Ugandy, a w Meksyku pracował od 2010 roku. Miał 56 lat. Jego ciało odnaleziono w ukrytym masowym grobie. Zaginął 30 kwietnia br., a dopiero 29 października został odnaleziony w grobie razem z dwunastoma innymi osobami.
Masowe groby to ponury znak zbrodni dokonywanych w Meksyku. Na łamach portalu NaszDziennik.pl pisałem o tragedii studentów porwanych i brutalnie zamordowanych przez mafię i współpracującą z nią policję (zob. TUTAJ). Na zbiorową mogiłę, w której znaleziono kapłana, natrafiono niedaleko miejsca zaginięcia 43 studentów. W trakcie prowadzonych na szeroką skalę poszukiwań odnaleziono także kilka innych zbiorowych mogił. W związku z tymi wydarzeniami policja aresztowała już ponad 70 osób.
Druga informacja jest zdecydowanie lepsza. Po 17 latach więzienia Sąd Najwyższy miasta Meksyk po wielu staraniach uniewinnił nareszcie Lorenzo Luisa Vasqueza. Razem z 97 innymi mężczyznami został fałszywie oskarżony o morderstwo 45 osób. Trzydziestu z aresztowanych wówczas mężczyzn to chrześcijanie. Sprawa do dziś nie została wyjaśniona, a władze coraz bardziej dystansują się od swojego pierwotnego stanowiska w tej kwestii. 12 listopada br. Lorenzo Luis Vasquez wyszedł na wolność i dzięki pomocy międzynarodowego dzieła chrześcijańskiego Open Doors powrócił do swojej rodziny.
Razem z Vasquezem uwolniono dwóch innych oskarżonych i obecnie przebywa tam jeszcze dwóch chrześcijan oskarżonych w tej sprawie. W kwietniu 2014 roku wolność odzyskał pastor Antonio Perez. Przez 17 lat mężczyzna ten wspierał duchowo osadzonych.
Po szczęśliwych spotkaniach z rodzinami wszyscy dotychczas uwolnieni musieli zdecydować się na przeprowadzki. Ze strachu przed kolejnymi konfliktami władze nie chcą, by wracali oni w swoje rodzinne strony. Byli więźniowie otrzymali więc środki finansowe na budowę nowych domów oraz rozpoczęcie nowego życia, ale w innym miejscu.
Open Doors wspiera poszkodowanych, oferując im wsparcie prawników oraz pomoc praktyczną. W 2005 roku pracownicy organizacji odwiedzili tamtejsze więzienie, by wzmocnić chrześcijan i na własne oczy zobaczyć ich sytuację.
Jak zauważa Open Doors, Meksyk nie znajduje się obecnie wśród 50 krajów umieszczonych na Światowym Indeksie Prześladowań, jednak ze względu na liczne zamachy na chrześcijan należy do krajów, które są obserwowane przez Open Doors. Zbrodnie na osobach świeckich, zabójstwa kapłanów, grabieże, gwałty, uprowadzenia, handel żywym towarem, wykorzystywanie dzieci na rynku pracy, wojny gangów i – co chyba najbardziej bulwersujące – współpracowanie policji i urzędników państwowych z mafią niosą krwawe żniwo i spychają Meksyk w otchłań zła. Kościół jest ostoją dla bezbronnych i w tej epoce ciemności, jaka ogarnęła kraj, próbuje za wszelką cenę stawać w obronie najsłabszych. Niesie to ze sobą realne zagrożenie zemsty ze strony złych ludzi, ale Kościół podejmuje to ryzyko i tym samym staje się celem ataku. Nie dziwi zatem fakt, że Meksyk (obok Kolumbii) jest dziś najbardziej zabójczym obszarem ewangelizacji i pracy duszpasterskiej na świecie, gdzie posługują kapłani Kościoła katolickiego.
Dr Tomasz M. Korczyński