• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Usprawnić działanie kolei

Wtorek, 25 listopada 2014 (20:40)

Z Leszkiem Miętkiem, przewodniczącym Konfederacji Kolejowych Związków Zawodowych, rozmawia Mariusz Kamieniecki

Przypadający dziś Dzień Kolejarza skłania do życzeń, ale jednocześnie do postawienia pytania: w jakich nastrojach przeżywają to święto polscy kolejarze?

- Dziękuję za życzenia, bo - prawdę mówiąc - mało kto pamięta o tym, że dzisiaj jest święto kolejarza. Nastroje kolejarzy są adekwatne do sytuacji polskiej kolei, która - co tu dużo mówić - jest niedobra. W tym dniu mogę co najwyżej powiedzieć o marzeniach polskich kolejarzy, a one są chyba jednakowe dla wszystkich bez wyjątku.

Marzy się nam, aby polskie tory zostały w końcu wyremontowane i żeby wykopki, jakie możemy obserwować w całej infrastrukturze kolejowej, w końcu się zakończyły, a po torach zaczęły jeździć pociągi. Dobrze byłoby, żeby polskie firmy kolejowe w końcu znalazły uznanie wśród władz rządowych, które odwróciłyby obecną złą tendencję rozdrabniania polskich kolei. Marzy się nam również, aby polska kolej weszła w fazę konsolidacji.

Pragnę podkreślić, że kolej to nie jest przedsiębiorstwo, które bez końca można ćwiartować na coraz to mniejsze kawałki. To jest jeden wspólny organizm i wszelkie podziały powodują, że źle się nam pracuje i co najważniejsze, że ludzie nie są z naszej pracy zadowoleni. Wreszcie marzy się nam, aby z pociągu wysiadł uśmiechnięty podróżny, którego dowieźliśmy do celu na czas i który będzie chciał wrócić do pociągu na następny dzień.

Tymczasem pasażerów na kolei zamiast przybywać, ubywa…

- Niestety to prawda. Przyczyną tego stanu są - jak już wspomniałem - rozkopane polskie tory poćwiartowane na kawałki, szczególnie Przewozy Regionalne. Tego typu procesy nie sprzyjają rozwojowi kolei i powiększaniu się liczby pasażerów – wprost przeciwnie. Mam nadzieję, że uda się nam dożyć czasów, w których te niekorzystne procesy zostaną zatrzymane i odwrócone.

Komu zależy na rozdrabnianiu i podziale kolei na spółki?

- Na pewno nie są to cele, jakie stawia przed sobą kolej i kolejarze. Polska kolej poćwiartowana na kawałki nie funkcjonuje jak należy, co widać gołym okiem. Winne tego zamieszania są osoby, które być może nie do końca zdają sobie sprawę z tego, że kolej w takim kształcie nie będzie dobrze funkcjonowała i że takie działania niszczą ją, co widać zwłaszcza w obszarze Przewozów Regionalnych.

Ludzie w samorządach wojewódzkich, którzy podejmują decyzje o zawiązywaniu spółek kolejowych, mają bardziej na uwadze własne korzyści w postaci zarządów, rad nadzorczych i zamówień kierowanych przez siebie na swoim terenie, natomiast nie w głowie im przyszłość polskich kolei, a tym bardziej tworzenie wspólnej oferty dla podróżnych. To skutkuje bałaganem, dezorientacją podróżnych, którzy nie wiedzą, jaki kupić bilet, czy będą mieć przesiadkę na stacji węzłowej i czy przypadkiem nie utkną na granicy jednego województwa, bo drugie nie finansuje tego pociągu. To sprawia, że granica województwa często staje się granicą nie do przebycia. Takie są właśnie skutki tych rozdrobnień.

A zatem kolej powinna być jedna?

- Myślę, że w tej chwili trudno mówić o wspólnym przedsiębiorstwie PKP tak jak to miało miejsce dawniej. Natomiast na pewno kolej powinna być skonsolidowana wzorem chociażby Niemiec, gdzie różne spółki funkcjonują w ramach jednego holdingu. Infrastruktura kolejowa i przewoźnicy są skupieni w ramach jednego holdingu, co sprawia, że w takim organizmie można przygotowywać różnego rodzaju wspólne projekty zarówno dla podróżnych, jak i dla tych, którzy chcą skorzystać z oferty przewozów towarów. Natomiast praktyka ćwiartowania kolei na odrębne, samoistne byty powoduje to, że kolej nie funkcjonuje jak należy. Nie jest to teoria, ale my, kolejarze, doświadczyliśmy tego. Możemy zatem powiedzieć, że takie rozdrobnienie jest droższe, nieefektywne, a przede wszystkim nie daje produktu oczekiwanego przez podróżnych.

Swoje niezadowolenie kolejarze niedawno wyartykułowali podczas protestu w Warszawie. Czy może są już jakieś pozytywne efekty?

- Niestety, do tej pory nie mamy ani odpowiedzi, ani zaproszenia na spotkanie ze strony szefowej Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju Marii Wasiak, do której skierowaliśmy petycję. Przypomnę tylko, że zaapelowaliśmy o przeprowadzenie reform w spółce Przewozy Regionalne oraz niedopuszczenie do zwolnień pracowników. Kolejna sprawa dotyczyła ponownego oddłużenia spółki oraz jak najszybszego przejęcia przez państwo udziałów w Przewozach Regionalnych. Możemy tylko domniemywać, że brak reakcji jest wynikiem kampanii wyborczej, która trwa.

Mamy nadzieję, że po drugiej turze, jeszcze przed świętami Bożego Narodzenia doczekamy się spotkania, rozmów i że nasze słuszne postulaty w końcu doczekają się realizacji. Mamy też nadzieję na lepszą współpracę z nowymi marszałkami województw, którzy będą otwarci na dyskusje i odwrócenie destrukcyjnych procesów, które niszczą koleje regionalne.

Jakie wyzwania stoją przed polską koleją?

- Tak jak wspomniałem, najważniejszym problemem, a tym samym wyzwaniem na chwilę obecną jest konsolidacja w obszarze Przewozów Regionalnych, dokończenie remontów infrastruktury kolejowej, tak żeby pociągi mogły być prowadzone w optymalnych parametrach. Oczekujemy też dobrej woli rządzących i rozpoczęcia prac nad przystosowaniem polskich kolei pod kątem aktualnych możliwości i potrzeb podróżnych, aby kolej funkcjonowała należycie i była nerwem polskiej gospodarki, a nie obciążeniem. Jeżeli poważnie potraktujemy tę gałąź polskiego przemysłu, to na pewno odwróci to złą koniunkturę i znajdzie zrozumienie i wsparcie ze strony społeczeństwa, które potrzebuje kolei, tak jak kolej potrzebuje podróżnych.

Najlepsze życzenia złożył dziś kolejarzom wicepremier Piechociński, który zapewnia, że ceni Waszą pracę…

- Wypada mi podziękować za życzenia. Natomiast wicepremier Piechociński wtedy, kiedy miał decydujące zdanie w sejmowej Komisji Infrastruktury, niestety nie powstrzymywał szkodliwych dla kolei procesów. Mam nadzieję i życzenie, że jako wicepremier być może naprawi swoje zaniechania, nakłoni premier Kopacz i min. Wasiak do odwrócenia złych trendów zapisanych w ustawie o usamorządowieniu Przewozów Regionalnych. To sprawi, że marszałkowie województw nie będą sterem i okrętem, czyli zarówno organizatorami, jak i zamawiającymi usługi przewozowe.

Dziękuję za rozmowę.

Mariusz Kamieniecki