• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Bezrobocie wciąż wysokie

Wtorek, 25 listopada 2014 (20:07)

Według Głównego Urzędu Statystycznego, stopa bezrobocia w październiku wyniosła 11,3 proc. W Polsce mamy jeden z wyższych wyników w Europie, i to wśród ludzi młodych. 

Jak podał GUS, stopa bezrobocia liczona według zasad BAEL w III kwartale tego roku w Polsce wyniosła 8,2 proc. W II kwartale stopa bezrobocia według tej metody wyniosła 9,1 proc. Zanotowaliśmy więc nieznaczny spadek. Wykorzystywana w BAEL międzynarodowa metodologia badania bezrobocia obejmuje osoby w wieku 15-74 lata. Są to osoby, które w okresie badanego tygodnia nie były osobami pracującym, aktywnie poszukiwały pracy, tzn. podjęły konkretne działania w ciągu czterech tygodni i były gotowe podjąć pracę w okresie dwóch tygodni.

W opinii Janusza Szewczaka, głównego ekonomisty SKOK, spadek ten w żaden sposób nie może napawać optymizmem, gdyż jest wynikiem profilowania przy klasyfikowaniu bezrobotnych.

– To są manipulacje polegające na wymyślaniu nowych metod liczenia bezrobotnych, czyli tzw. profilowania, które powoduje, że niektóre osoby wypadają ze statystyk i po kilku miesiącach do nich powracają. To jest czysto propagandowa sztuka dla sztuki. Nie ma nowych miejsc pracy w Polsce, chyba że pracodawca chce młodego z dwoma językami, z własnym samochodem, dyspozycyjnego w sobotę i niedzielę i za minimalną krajową. Papier jest cierpliwy. Statystyka może być pompowana dowoli i będzie udawadniane nam, że żyjemy na zielonej wyspie, gdzie pracy jest w bród, tylko nikomu się nie chce pracować – powiedział w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl Janusz Szewczak.

Według statystyk GUS, stopa bezrobocia rejestrowanego, odnosząca się tylko do osób zarejestrowanych w urzędach pracy, w październiku wyniosła 11,3 proc. We wrześniu bezrobocie wynosiło 11,5 proc. W ocenie Janusza Szewczaka, dane te pokazują, że problem bezrobocia w Polsce jest bardzo poważny.

– Młodzi nie liczą już na pracę w Polsce. Po studiach pakują walizki i póki się jeszcze da, wylatują na Wyspy. Nie jest prawdą, że bardzo pozytywnie zmienia się ta sytuacja. Mamy jeden z wyższych wyników bezrobocia w Europie i co szczególnie boli - wśród ludzi młodych. Mamy również problem osób po pięćdziesiątce, które tracą pracę i są właściwie zdane już na wegetację. Każdy z nas ma rodziny, znajomych i wie, jak ciężko jest znaleźć pracę dla 55-latki nawet w tak dużym mieście jak Warszawa. Także 40-latkowie są dla wielu pracodawców już za starzy – powiedział ekonomista.

W październiku zarejestrowanych było 1 mln 748,7 tys. bezrobotnych. To o 98 tys. mniej niż we wrześniu i o 86 tys. mniej niż w październiku ubiegłego roku. Pracodawcy przesłali do urzędów zatrudnienia 97,9 tys. ofert pracy, aż 85,3 tys. stanowisk dostępnych było w sektorze prywatnym. We wrześniu poszukiwano 116,8 tys. pracowników. Urzędy pracy październik zamknęły z ofertami pracy dla 74,3 tys. osób.

– W każdym społeczeństwie jest grupa ludzi, której nie chce się pracować, i to często z pokolenia na pokolenie. Natomiast jest grupa osób, która chce pracować, ale nie wierzy w możliwości urzędów pracy i przestaje tam przychodzić. Jeżeli na jednego doradcę do aktywizacji zawodowej przypada kilkaset osób, to co on może konkretnego dla nich zrobić? – pyta Janusz Szewczak.

W najbliższym czasie możemy spodziewać się wzrostu bezrobocia. Sytuację taką wymusi zakończenie prac sezonowych.

Rafał Stefaniuk