Modlitwa to najważniejsza czynność człowieka
Wtorek, 25 listopada 2014 (20:01)- Ludzie spod znaku Jerycha! Jak długa droga nas jeszcze czeka, wszystkich nas, ażeby pragnieniem naszym najgłębszym było życie na Chwałę Bożą, ażeby uczestnicząc w miłości i dobroci Bożej, tą miłością i tą dobrocią dzielić się jak chlebem – powiedział ks. Feliks Folejewski SAC, w czwartym dniu siedmiodniowego Jerycha Różańcowego wieńczącego rok tej inicjatywy modlitewnej w diecezji warszawsko-praskiej.
Ks. Feliks Folejewski wygłosił słowo Boże podczas Mszy świętej a następnie prelekcję pt. „Apostolstwo Maryjne na przykładzie życia i działalności Anatola Kaszczuka”.
Rozpoczął od przypomnienia rangi modlitwy. – Wpatrując się w obecność Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, wypowiadając słowa modlitwy różańcowej, uczymy się, aby nasze pacierze nie były czczeniem Boga jedynie wargami, lecz aby modliło się całe nasze serce. Wśród widzeń świętego Jana Bosko było też takie: kula ziemska jawi się jako jedna wielka ciemna plama i tylko w niektórych miejscach jest światło i to światło wznosi się ku niebu. Właśnie w tym miejscu klęczą ludzie i modlą się. Bóg patrzy na świat przez modlitwę i wzniesione ręce. Stąd św. Jan Paweł II jest wielki modlitwą. To on powiedział: „różaniec jest moją ulubioną modlitwą” – mówił kapłan dodając, że tylko człowiek, który modlił się na różańcu mógł uzupełnić trzy części różańca świętego tajemnicami światła.
-Modlitwa jest najpotężniejszym aktem człowieka. Jest darem Boga. Stąd przyjaciele Jezusa, którzy dzień i noc byli z Nim, widzieli jak On się modli, że jest w nieustannej łączności z Ojcem. Wreszcie kiedyś jeden z uczniów prosi: „Panie naucz nas się modlić”. Nie ma ważniejszej prośby – podkreślił w homilii ks. Folejewski.
Jak zaznaczył kapłan, modlitwa to najpiękniejsza i najważniejsza czynność człowieka, to dar Boga. Bez pomocy Ducha świętego nie jesteśmy w stanie w sposób zasługujący wypowiedzieć imię Jezus i zawołać Abba Ojcze. I dlatego dar, który otrzymaliśmy z Nieba w postaci różańca świętego, jest również nadprzyrodzoną umiejętnością modlitwy.
Po czym można poznać, że ktoś się modli? Bo zmienia się jego życie na cierpliwsze, łaskawsze, sprawiedliwsze, kochające. Przyjmując Boga w nasze życie, chodzimy w obecności Boga. Modlitwa to chodzenie w obecności żywego Boga.
– Dla mnie światełkiem człowieka, który naprawdę się modlił, był śp. Anatol Kaszczuk, sługa Maryi. Ile razy spotykaliśmy się z Anatolem, to zaczynał on rozmowę modlitwą. Miałem szczęście, że pierwsze nasze spotkanie z Anatolem było w 1952 roku w Otwocku, gdy byłem w nowicjacie. Mówił o orędziu fatimskim. To spotkanie potem już zawsze trwało. Z wszystkich czynności Boskich najbardziej Boską jest współpracować z Bogiem w zbawianiu ludzi. Odczytuję obecność Anatola jako człowieka, który niósł Boga i podawał Boga w sercu Niepokalanej Matki, Służebnicy Pana. Przypatrując się jego życiu, myślę czego może dokonać Bóg w człowieku, jeżeli człowiek podda się działaniu Boga – wspominał ks. Folejewski.
Jak zaznaczył prelegent, Anatol Kaszczuk był apostołem różańca świętego: – Nie mógł się nadziwić, że tak długo nie słyszał nic o Fatimie, o orędziu różańca. Gdy zgłębił wreszcie objawienia fatimskie, na pytanie czemu należy odmawiać różaniec, odpowiadał: „bo o to prosi Królowa, a z Królową się nie dyskutuje”.
Anatol Kaszczuk, jako oficer więziony w obozie w Kozielsku, został cudownie uratowany. Powierzył swoje życie Matce Bożej. Zaczął propagować informacje o orędziu fatimskim, rozdawał Cudowne Medaliki, zaszczepił na polską ziemię Legion Maryi. Zrozumiał, że ziemia nie może sama sobie pomóc. Z pomocą przychodzi Niebo.
Agnieszka Paprocka-Waszkiewicz