• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Kubica z Włoszką

Wtorek, 25 listopada 2014 (18:02)

Robert Kubica przygotował dla swych fanów niespodziankę, bo w kolejnym rajdowym starcie pojawi się z kobietą na fotelu pilota. Postawił na Włoszkę Alessandrę Benedetti.

Kubica zakończył już tegoroczny sezon mistrzostw świata, co nie znaczy, że na dobre od rajdów odpoczywa. Ma jeszcze w zanadrzu kilka pomysłów, w tym najbliższy, w Monza Rally Show. To niewielka, by nie rzec, pokazowa impreza rozgrywana w pobliżu słynnego włoskiego toru wyścigowego, stąd zresztą jej nazwa: Monza. Zaczyna się w piątek po południu, potrwa do niedzieli i jak zwykle, zgromadzi na starcie wiele sław motorsportu. W tym roku do udziału zgłosił się m.in. znakomity włoski motocyklista, Valentino Rossi, oraz Ken Block, znany i popularny amerykański kierowca rajdowy i rallycrosowy. Głośnych nazwisk będzie zresztą o wiele więcej, ale to Kubica zadbał o to, by o nim mówiono i pisano najwięcej. Wszystko przez nietypowy wybór pilota, a może raczej pilotki. Polak postawił bowiem na kobietę, Alessandrę Benedetti.

Cały obecny sezon pokonał z Maciejem Szczepaniakiem na prawym fotelu, jednak na ten jeden raz postanowił wszystkich zaskoczyć. Włoski zna doskonale, już miał okazję podróżować z pilotem z tego kraju, co jednak nie zakończyło się najlepiej (ubiegłoroczny Rajd Wielkiej Brytanii). Wtedy mówił o barierze językowej związanej z opisem, ale bądźmy szczerzy: Monza Rally Show to nie szalone zmagania na walijskich szutrach.

Przy okazji Benedetti nie jest osobą znikąd. Włoszka ma całkiem bogate rajdowe doświadczenie, choć jeszcze nigdy nie jechała w aucie klasy wrc. A właśnie w takim zasiądzie Kubica i podobnie jak to miało miejsce w zakończonym niedawno sezonie, będzie to ford fiesta. Tym razem jednak nie przygotuje jej zespół M-Sport, tylko A-Style, z którym  już współpracował, i te chwile wspomina dobrze.

Kubica, podobnie jak większość jego konkurentów, najbliższy start ma zamiar potraktować luźniej, jako okazję do dobrej zabawy. – Pojadę dla przyjemności – podkreślił.

Piotr Skrobisz