To koniec Centrum Zdrowia Dziecka?
Środa, 3 października 2012 (21:36)Centrum Zdrowia Dziecka (CZD) - z powodu braku pieniędzy - ogranicza planowe przyjęcia pacjentów do czterech klinik. Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) nie zapłacił Centrum za tzw. nadwykonania. Tymczasem Fundusz twierdzi, że za nadwykonania za pierwsze półrocze już zapłacił.
Planowe przyjęcia pacjentów zostaną ograniczone w klinikach: chorób metabolicznych, immunologii, gastroenterologii, otolaryngologii. Bez ograniczeń udzielane będą świadczenia ratujące życie. Tygodniowo w każdej z klinik świadczeń nie otrzyma kilkudziesięciu zapisanych pacjentów. Jak powiedział rzecznik CZD Paweł Trzciński, zapłata za nadwykonania, którą NFZ powinien przekazać Centrum, wynosi ponad 7 mln zł. Dodał, że pracownicy Centrum będą zawiadamiać telefonicznie pacjentów o tym, że świadczenia nie zostaną udzielone w tym roku.
Według Wandy Pawłowicz, rzecznika prasowego mazowieckiego oddziału NFZ "informacja rzecznika CZD wprowadza opinię publiczną w błąd". Jak poinformowała Pawłowicz, zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami Fundusz przekazał już do Centrum 5,2 mln zł za tzw. nadwykonania. Dodała, że jest to kwota, wynikająca ze zbilansowania świadczeń niewykonanych i nadwykonań CZD w I półroczu 2012 r.
Dyrektor CZD prof. Janusz Książyk przekazał 21 września br. do resortu zdrowia plan naprawczy tego instytutu. Jest on analizowany przez ekspertów, m.in. Ministerstwa Skarbu Państwa, Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Agencji Rozwoju Przemysłu. Wdrażanie programu ma rozpocząć się jesienią, a pierwsze efekty zmian mają być widoczne już na przełomie 2012 i 2013 r. Program zakłada, że wynik finansowy CZD będzie miał wartość dodatnią od 2015 r. Ma też nastąpić zwiększenie przychodów o 11,8 mln zł w stosunku do wykonania w roku 2012 r. (34,5 mln zł w stosunku do obecnego kontraktu z NFZ i MZ).
Plan Centrum Zdrowia Dziecka przewiduje obniżenie kosztów wynagrodzeń przez m.in.: likwidację wybranych stanowisk pracy, ograniczenie umów cywilno-prawnych, wprowadzenie systemu pracy ciągłej w wybranych komórkach organizacyjnych, czy zmianę systemu dyżuru medycznego w części kliniki. Planowane oszczędności z tego tytułu mają wynieść w ciągu dwóch lat 6,6 mln zł, co jest równoważne likwidacji 90 etatów. Ponadto zaplanowano także obniżenie kosztów zużywanych leków, materiałów medycznych, odczynników. Oszczędności mają wynieść 10,5 mln zł w ciągu dwóch lat. Zgodnie z planem w CZD ma nastąpić obniżenie kosztów obsługi zadłużenia poprzez uzyskanie kredytu restrukturyzacyjnego w Banku Gospodarstwa Krajowego. Planowane oszczędności z tego tytułu mają wynieść do 2,2 mln zł. W CZD ma zostać wzmocniona kontrola budżetu.
Na początku września prof. Książyk wysłał list do ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza, w którym apelował o pomoc finansową i o ratowanie placówki. Według rzecznika Instytutu Pawła Trzcińskiego sytuacja placówki od dawna jest dramatyczna i wielokrotnie informowano o niej m.in. resort zdrowia. Pracownicy po raz pierwszy otrzymali wynagrodzenia z kilkudniowym opóźnieniem. Placówka jest zadłużona na kwotę ok. 200 mln zł.
W odpowiedzi Arłukowicz podczas konferencji prasowej podkreślał, że CZD musi być dostosowane do realnych warunków funkcjonowania. Zapewniał też, że nikt nie kwestionuje jakości świadczeń medycznych wykonywanych w tej placówce, a jedynie sposób zarządzania.
Związki zawodowe działające w CZD po spotkaniu z dyrektorem, które odbyło się 4 września, zdecydowały o zawieszeniu sporu zbiorowego do 3 stycznia 2013 r. Przedmiotem sporu jest kwestia podwyżek wynagrodzenia pracowników Instytutu.
IK, PAP