• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Stoch: decyzja we wtorek

Poniedziałek, 24 listopada 2014 (16:34)

Kamil Stoch znalazł się w kadrze reprezentacji Polski na konkursy Pucharu Świata w skokach narciarskich w Kuusamo, ale czy w nich wystąpi, rozstrzygnie się jutro. Szansa jednak jest spora.

Stoch był wielkim nieobecnym inauguracyjnych zawodów w Klingenthal. Do Niemiec pojechał, miał nadzieję na dobry występ, jednak na miejscu nabawił się urazu stawu skokowego. Początkowo wydawało się, że to nic groźnego i zawodnik, który opuścił piątkowe kwalifikacje, pojawi się na rozbiegu podczas sobotnich zmagań drużynowych. Tak się nie stało, jednak tego dnia wieczorem pojawiła się informacja, że w niedzielę dwukrotny mistrz olimpijski może wystartować. Nie wystartował. Razem ze sztabem podjął rozsądną decyzję, że nie ma co ryzykować i szafować zdrowiem. - Nic na siłę – przyznał. Był jednak zawiedziony i rozczarowany, bo takiego scenariusza nie zakładał.

Dziś Aleksander Winiarski, lekarz kadry A, dokładnie Stocha przebadał. Ze stawu skokowego zawodnika ściągnięty został płyn, czuje się on całkiem dobrze i jest szansa, że nie opuści kolejnych zawodów. W piątek i sobotę pucharowa kawalkada zawita do fińskiego Kuusamo.

Trener Łukasz Kruczek też liczy, że Stoch na zawody się wybierze, bo powołał go do kadry. Obok niego znaleźli się w niej Piotr Żyła, Maciej Kot, Dawid Kubacki, Jan Ziobro, Krzysztof Biegun i Aleksander Zniszczoł. Czterej pierwsi skakali w Klingenthal, tylko Żyła i Kot wrócili do kraju z punktowym dorobkiem. Skromnym, ale jednak. Nowymi twarzami są natomiast Biegun i Zniszczoł, którzy zastąpili Bartłomieja Kłuska i Stefana Hulę. Wszystko to nie znaczy jednak, że Stoch na pewno w konkursie wystąpi. Kruczek ostateczną decyzję podejmie jutro, a wszystko będzie zależeć oczywiście od stanu zdrowia obrońcy Kryształowej Kuli. - Wszystko wygląda jednak optymistycznie – przyznał szkoleniowiec.

Piotr Skrobisz