• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Ziemia znowu drożeje

Poniedziałek, 24 listopada 2014 (11:12)

Po krótkim spadku w drugim kwartale ceny państwowej ziemi rolnej znowu poszły w górę. Za jeden hektar trzeba zapłacić przeciętnie ponad 24,5 tys. zł.

Agencja Nieruchomości Rolnych poinformowała, że średnia cena gruntów rolnych w III kwartale tego roku wyniosła dokładnie 24 tys. 670 zł za 1 ha. W porównaniu do II kwartału 2014 roku ziemia rolnicza podrożała o 1081 zł, natomiast porównując obecną sytuację do III kwartału ubiegłego roku, trzeba stwierdzić, że wartość tych gruntów wzrosła o ponad 2700 zł.

ANR podaje, że cena 1 ha ziemi nadającej się do uprawy przekroczyła poziom 30 tys. zł jedynie w trzech województwach: wielkopolskim, gdzie hektar kosztował średnio 38 tys. 626 zł; śląskim – tam za 1 ha płacono przeciętnie 38 tys. 417 zł (w tym regionie odnotowano też najwyższy wzrost cen ziemi w porównaniu do II kwartału br.); opolskim – tu cena wynosiła „tylko” 36 tys. 122 zł. Natomiast najtańszą ziemię można było kupić w województwach: świętokrzyskim – 13 tys. 993 zł za hektar, podlaskim – 16 tys. 198 zł i podkarpackim – 16 tys. 852 zł.

W pozostałych województwach ceny ziemi kształtowały się następująco: lubuskie  18 tys. 839 zł , lubelskie 19 tys. 574 zł, warmińsko – mazurskie – 19 tys. 603 zł, zachodniopomorskie 20 tys. 615 zł,  małopolskie – 21 tys. 814  zł, łódzkie – 22 tys. 277 zł, mazowieckie  22 tys. 515 zł, kujawsko-pomorskie  – 25 tys. 386 zł, dolnośląskie – 27 tys. 885 zł i pomorskie – 28 tys. 267 zł.

ANR wyjaśnia też, że najwyższe średnie ceny gruntów rolnych uzyskiwano za działki o powierzchni od 100 do 300 ha (28,1 tys. zł), a najniższe w grupie obszarowej od 1 do 10 ha (prawie 20,4 tys. zł ). Z kolei najwięcej gruntów Agencja sprzedała w grupie obszarowej od do 100 ha – ponad 12,5 tys. Przy czym średnia powierzchnia przypadająca na jedną umowę kupna-sprzedaży w III kwartale  wyniosła 8,1 ha (najwyższą była w Wielkopolsce – 23,2 ha).

Polska ziemia rolna drożeje (prywatne grunty są często 2-3 razy droższe od państwowych), ale wciąż jest o wiele tańsza niż w państwach zachodniej Europy – choć istnieje  duże prawdopodobieństwo, że zachodni farmerzy albo fundusze inwestycyjne rzucą się do wykupu naszych gruntów, gdy 1 maja 2016 roku zniknie zakaz nabywania ziemi rolnej przez obcokrajowców bez zezwolenia. Minister rolnictwa Marek Sawicki jest jednak przekonany, że do tego czasu uda się wprowadzić w życie przepisy, które zapewnią pierwszeństwo w nabywaniu ziemi naszym rolnikom, zarówno tej państwowej, jak i prywatnej. Sawicki kilka razy na posiedzeniach sejmowej komisji rolnictwa zapewniał, że nowa ustawa wprowadzi zasadę, że pierwszeństwo przy nabywaniu gruntów będą mieli rolnicy, którzy zamieszkują na terenie tej samej miejscowości lub gminy i są właścicielami gospodarstw rodzinnych, czyli mających powierzchnię nie większą niż 300 ha.

Szybciej też ziemie kupi rolnik młody, 20-30-letni niż ten mający 60 lat. I generalnie grunty uprawne będzie mogła nabyć tylko osoba, która będzie na nich prowadziła hodowlę zwierząt lub produkcję roślinną. Nad obrotem ziemią rolną mają czuwać też izby rolnicze. – Zastosujemy rozwiązania znane od lat na Zachodzie – mówi Marek Sawicki. Nie powinno być więc kłopotów z zaakceptowaniem nowych polskich regulacji przez Komisję Europejską. Korzyść z takich regulacji dla rolników będzie i taka, że grunty nie powinny gwałtownie zdrożeć po 1 maja 2016 roku, bo nie będzie przede wszystkim możliwości, aby nimi spekulować.

Krzysztof Losz