Kneblowanie na wizji
Piątek, 21 listopada 2014 (02:00)Przerwała posiedzenie sejmowej komisji, żeby nie dopuścić do krytyki pod adresem KRRiT za represje wobec Telewizji Trwam. Wszystko działo się na wizji.
Przewodnicząca Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO) przerwała posiedzenie sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu w sprawie kary nałożonej na Telewizję Trwam przez przewodniczącego KRRiT Jana Dworaka za relację z ubiegłorocznego Marszu Niepodległości. W ten sposób nie dopuściła do zajęcia oficjalnego stanowiska wobec represyjnych działań KRRiT, których ofiarą padła stacja. Szef Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Jan Dworak nałożył na Telewizję Trwam karę 50 tys. zł za rzekome propagowanie działań bezprawnych. Jego zdaniem, przekaz z marszu mógł sugerować aprobatę dla podpalenia tęczy na placu Zbawiciela. Z wnioskiem o ukaranie stacji wystąpił inny członek KRRiT Krzysztof Luft.
Krajowa Rada uznała, że Telewizja Trwam naruszyła art. 18 ust. 1 ustawy o radiofonii i telewizji, który mówi, że audycje lub inne przekazy nie mogą propagować działań sprzecznych z prawem ani zawierać treści nawołujących do nienawiści lub dyskryminacji. Według Dworaka, materiał sugerował aprobatę dla zachowań sprzecznych z prawem, pochwałę niszczenia cudzej własności w celu wyrażania własnych przekonań.
Według posłów PiS, kara za słowa krytyki pod adresem symbolu dewiacji, ustawionego prowokacyjnie na placu Zbawiciela w Warszawie, na podstawie tymczasowego zezwolenia, które wygasło, ma charakter represji.
– Według KRRiT, za zgodny z prawem można uznać wyłącznie przekaz pochwalający instalację w postaci tęczy, ale jej krytykę – nie. Ten artykuł służy do kneblowania ust mediom innym niż lewicowo-liberalne. Dlaczego nikt z pozostałych nadawców nie został ukarany z tego artykułu za obrazę uczuć religijnych? – dopytywała poseł Barbara Bubula (PiS).
Dworak odrzucił oskarżenia o dyskryminację mediów katolic- kich. Skrytykował też zwołanie komisji w tej sprawie. – Traktuję to jako wywieranie nacisku na organ państwowy – oświadczył buńczucznie.
Padł wniosek formalny o udzielenie głosu o. Tadeuszowi Rydzykowi, prezesowi Fundacji Lux Veritatis. Przewodnicząca nie poddała go jednak pod głosowanie. Po krótkiej polemice posiedzenie zostało przerwane.
– Zorganizujmy społeczny monitoring mediów. Piszmy do KRRiT skargi, gdy lewicowo-liberalne media łamią prawo – zaproponowała po posiedzeniu Lidia Kochanowicz-Mańk z Fundacji Lux Veritatis. Poparł ją o. Tadeusz Rydzyk. – Ślijmy skargi do Krajowej Rady, gdy nam ubliżają! I żądajmy odpowiedzi! – zachęcał odbiorców dyrektor Radia Maryja.
Małgorzata Goss