• Czwartek, 19 marca 2026

    imieniny: Józefa, Bogdana

Vettel za Alonso

Czwartek, 20 listopada 2014 (17:51)

Hiszpan Fernando Alonso po zakończeniu obecnego sezonu mistrzostw świata Formuły 1 pożegna się z zespołem Ferrari. Jego miejsce zajmie Niemiec Sebastian Vettel, który w barwach Red Bulla zdobywał tytuł w czterech ostatnich latach.

O tym, że Alonso pożegna się ze stajnią z Maranello, było wiadomo już od kilku tygodni. Zresztą już wcześniej Hiszpan był niezadowolony z faktu, że od pewnego czasu pracodawca nie dostarczał mu do ręki oręża, z którym mógłby spełnić swe marzenia o kolejnym mistrzostwie świata. Trafił do Ferrari w 2010 roku z jednym celem, jakim była walka o najwyższe miejsce. Skuteczna walka. Tego planu jednak nie zdołał zrealizować. Wpierw na jego drodze stanął niesamowicie dysponowany Vettel, który mając do dyspozycji najlepszy bolid w stawce, dzielił i rządził na torze w sposób niemal absolutny. W ciągu pięciu lat spędzonych w Maranello Alonso wygrał 11 wyścigów, a to liczba skromna, jak na skalę jego talentu, możliwości i aspiracji. Przed obecnym sezonem drogi kierowcy i zespołu zaczęły się rozchodzić, a oliwy do ognia dolało zatrudnienie Fina Kimiego Raikkonena, za którym Hiszpan nie przepada, z wzajemnością zresztą. A sam sezon okazał się jednym, długim pasmem mniejszych bądź większych rozczarowań. Alonso miał jeszcze ważny kontrakt, ale już kilka miesięcy temu pojawiły się informacje, iż prawdopodobnie go nie wypełni. Tak się stało, dziś Ferrari oficjalnie poinformowało o zmianach, jakie w nim zajdą.

– To była trudna decyzja, ale dokładnie ją przeanalizowałem, rozważając wszelkie za i przeciw. Zawsze sam decydowałem o swojej przyszłości, i teraz było podobnie. Mogę tylko podziękować zespołowi za to, że mi na to pozwolił. Nie jest mi jednak łatwo pożegnać się z Ferrari, ale w ostatnich latach chyba pokazałem, że potrafię postawić dobro zespołu ponad własnym. Postanawiając odejść, też myślałem o interesie teamu – przyznał. Z dotychczasowym pracodawcą pożegna się w niedzielę, podczas ostatniej w sezonie eliminacji mistrzostw świata w Abu Zabi.

Miejsce Alonso w Ferrari zajmie Vettel. O takim scenariuszu wróble ćwierkały od jakiegoś czasu, ale akurat tej wiadomości nikt długo nie potwierdzał – aż do dziś. Niemiec z włoską ekipą związał się na trzy lata i na tym mają wyjść dobrze obie strony. Vettel przyzwyczaił bowiem siebie i wszystkich wokół do ciągłej walki o szczyt. Przez cztery kolejne sezony zostawał mistrzem świata, bijąc po drodze kilka rekordów. W 2014 roku Red Bull przegrał jednak walkę na polu konstrukcyjnym z innymi ekipami, co od razu znalazło odzwierciedlenie w wynikach uzyskiwanych przez Niemca – nie wygrał ani jednego wyścigu. W przyszłym sezonie to się ma zmienić, a wraz z nim mają nadejść lepsze dni dla Ferrari. – W ten sposób spełniają się moje marzenia. Kiedy byłem dzieckiem, startujący w czerwonym bolidzie Michael Schumacher był moim wielkim idolem. Zrobię wszystko, by Ferrari znów znalazło się na szczycie – powiedział.

A co będzie z Alonso? Na razie nie ma oficjalnych informacji, ale wszystko wskazuje na to, że przejdzie do McLarena.

Piotr Skrobisz