Śledczy zbadają sprawę ataku
Czwartek, 20 listopada 2014 (17:34)Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) wysłała do Prokuratury Okręgowej w Warszawie materiały dotyczące ataku hakerskiego na witrynę internetową Państwowej Komisji Wyborczej – powiedział rzecznik ABW ppłk Maciej Karczyński. Prokuratura Okręgowa w Warszawie po zapoznaniu się z materiałami wszczęła śledztwo w tej sprawie.
Do tej pory PKW podała wyniki wyborów (bez dwóch gmin) na wójtów, burmistrzów, prezydentów miast. Wciąż nie ma pełnych danych dotyczących wyników wyborów do rad gmin, powiatów i sejmików wojewódzkich. Ustalenie wyników głosowania właśnie do sejmików przysparza najwięcej problemów, ponieważ większość protokołów, na podstawie których wyliczany jest podział mandatów, nie dotarła jeszcze z wojewódzkich komisji.
Sędzia Stanisław Kosmal z PKW pytany, dlaczego liczenie głosów trwa tak długo, odparł, że wszystko przedłużyło się, bo były błędy w systemie komputerowym, a także dlatego, że doszło do ataku hakerskiego na stronę PKW. Według informacji ze źródeł w PKW, ze względów bezpieczeństwa musiały zostać zmienione i wysłane nowe kody dostępu, co spowodowało około 5-godzinne opóźnienie.
Kosmal przyznał, że kody dostępu otrzymały delegatury Krajowego Biura Wyborczego w każdym województwie. – Dopiero kiedy zmieniono te kody, uwolniliśmy system i zaczęły z powrotem spływać protokoły – zaznaczył.
O ataku na strony internetowe PKW poinformował portal Niebezpiecznik.pl. PKW potwierdziła, że doszło do ataku; zawiadomiła o sprawie prokuraturę i ABW. Zapewniła też, że podjęła środki ostrożności, a wyniki wyborów nie są w żaden sposób zagrożone, bo system zliczania głosów działa na odrębnej od witryny PKW sieci komputerowej. Przedstawiciele Krajowego Biura Wyborczego złożyli w ABW wniosek o ściganie sprawców włamania.
ABW przekazała prokuraturze pisemne zawiadomienie o włamaniu na serwery PKW, jakie skierowało do niej Krajowe Biuro Wyborcze. Na tej podstawie prokuratura wszczęła śledztwo ws. podejrzenia uzyskania nielegalnego dostępu do strony internetowej instytucji państwowej.
– Wszczęte śledztwo dotyczy podejrzenia uzyskania nieuprawnionego dostępu do systemu zarządzania treścią na informacyjnej witrynie internetowej PKW. Nie stwierdzono obecnie prawdopodobieństwa uzyskania dostępu do systemów odpowiadających za gromadzenie i przetwarzanie danych o oddanych głosach – podkreślił rzecznik prokuratury Przemysław Nowak.
Śledztwo toczy się w oparciu o art. 267 kodeksu karnego, który przewiduje karę od grzywny do 2 lat więzienia za uzyskanie bez uprawnień dostępu „do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie” albo do „całości lub części systemu informatycznego”.
Nowak zapowiadał, że w tym postępowaniu PKW będzie miała status instytucji pokrzywdzonej.
RS, PAP