• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Sikorsky nie składa broni

Czwartek, 20 listopada 2014 (09:29)

Wbrew zapowiedziom firma Sikorsky Aircraft Corporation, producent black hawków, chce złożyć ofertę w przetargu na śmigłowiec wielozadaniowy dla polskiej armii.

W maju tego roku MON zmieniło warunki taktyczno-techniczne dla śmigłowców, jakie chce zakupić. Wówczas obok firmy Sikorsky Aircraft Corporation i PZL Mielec produkującej w Polsce śmigłowiec S-70i Black Hawk oraz włosko-brytyjskiego śmigłowca AgustaWestland AW149 powstającego w WSK PZL Świdnik wyrósł trzeci oferent konsorcjum: Airbus Helicopters SAS i Heli Invest, oferujące śmigłowiec typu SAR, model EC725 Caracal.

Pojawiły się także głosy, że nowe warunki są dopasowane do tej ostatniej propozycji. Zwrócił na to uwagę Mick Maurer, prezes firmy Sikorsky Aircraft Corporation, który z końcem października w liście adresowanym do prezydenta Komorowskiego i polskich władz zapowiedział, że jeśli MON nie zmieni wymagań, to jego firma wycofa się z przetargu. Zawirowania powstałe wokół przetargu zaniepokoiły także przedstawicieli NSZZ „Solidarność”.

Roman Jakim, szef Krajowej Sekcji Przemysłu Lotniczego NSZZ „S”, podkreśla w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl, że może się okazać, iż przetarg wygra konsorcjum Airbus Helicopters i Heli Invest. W przeciwieństwie do PZL Mielec i PZL Świdnik nie stworzyło ono w Polsce ani jednego miejsca pracy. Dlatego związkowcy, przedstawiciele samorządu województwa podkarpackiego i kierownictwa PZL Mielec wspierani przez parlamentarzystów zwrócili się do prezydenta Komorowskiego z apelem o objęcie przetargu śmigłowcowego specjalnym nadzorem, co pozwoliłoby na wyłonienie w uczciwej konkurencji najlepszego oferenta.

Tymczasem MON w odpowiedzi na stanowisko prezesa firmy Sikorsky oświadczyło, że nie zamierza ulegać jakimkolwiek naciskom. Minęło kilka tygodni i firma Sikorsky złagodził tonację; informuje, że zamierza przystąpić do przetargu, ale z uwagi na zbyt krótki termin składnia ofert, który upływa 28 listopada, zwróciła się do MON z pismem o jego przedłużenie. Jak zaznaczono, w tak krótkim czasie nie jest bowiem możliwe przygotowanie rzetelnej oferty.

Prośbę o ewentualne przesunięcie tego terminu analizują prawnicy MON. Decyzja powinna zapaść w najbliższych dniach.

Mariusz Kamieniecki