Rodzina to coś więcej niż związek partnerski
Środa, 19 listopada 2014 (16:26)Propozycja minister Fuszary jest postawą zaprzeczającą godności ministra rządu Rzeczypospolitej. Tym stwierdzeniem daje wyraz kompletnej ignorancji w sprawie polskich rodzin, szczególnie rodzin wielodzietnych. Należę do środowiska, które przygotowało obecnie funkcjonującą Kartę Dużych Rodzin w ramach Związku Dużych Rodzin „3 Plus”. Decyzja o wprowadzeniu Karty była podyktowana bardzo złą sytuacją demograficzną Polski.
Zauważmy że 1/3 dzieci w Polsce urodziła się i wychowuje w rodzinach od trojga dzieci wzwyż. Karta jest pierwszym krokiem do tego, żeby państwo polskie prowadziło realną politykę rodzinną, której przez wiele lat nie było. Jak dotąd nie brano w aktach legislacyjnych pod uwagę perspektywy rodzinnej, dzietności czy sytuacji ekonomicznej rodzin. Karta, którą mamy, a nad którą opracowywana jest ustawa, jest dopiero pierwszym krokiem do wsparcia rodzin. Jeżeli państwu polskiemu zależy na kondycji Polski, to powinno wspierać w pierwszej kolejności rodziny od trojga dzieci wzwyż, czyli rodziny wielodzietne. Współczynnik dochodu na osobę jest najniższy w Polsce, szczególnie w rodzinach 4+ i więcej. Wspieramy więc rodziny, te, które gwarantują przetrwanie demograficzne Polski, a jednocześnie te rodziny według danych statystycznych są najbiedniejsze. Konstytucja Rzeczypospolitej w jasny sposób broni rodziny, a państwo powinno zwracać uwagę na ochronę rodzin wielodzietnych. Zestawianie związków partnerskich z rodziną wielodzietną jest niedopuszczalne. To małżeństwo jest gwarantem stałości, a nie „związek partnerski”. Minister Fuszara podważa zasadność takiego rozdysponowania środków. Dowodzi to jej ignorancji, nieznajomości prawa polskiego, bo w Polsce prawne pojęcie „związku partnerskiego” nie istnieje, i niestety postawy skrajnie ideologicznej. Przypomnijmy, że to minister Fuszara powołała do życia studia ideologii gender. To są pierwsze takie studia w Polsce. Jest ściśle związana ze środowiskiem feministycznym i wprowadzaniem ideologii gender w praktyce. Ponadto wykazuje się nieznajomością realiów, gdyż większość naszych problemów gospodarczych i społecznych jest związana z tragiczną sytuacją demograficzną. Uważam więc, że jej poczynania służą lobbingowi środowiska feministycznego i ideologii gender, a także jego wizji rzeczywistości. Tłumaczyłoby to jej spojrzenie, które w żaden sposób nie oddaje oczekiwań polskich rodzin. Karta Dużych Rodzin próbuje choć w niewielkim stopniu wesprzeć rodziny wielodzietne i tych, którzy decydują się na posiadanie licznego potomstwa. Jako przedstawiciel środowisk rodzin wielodzietnych uważam, że minister Fuszara powinna zrezygnować ze swojej funkcji, gdyż jej propozycja świadczy o jej skrajnej postawie i stronniczości. Związek partnerski nie jest i nie będzie rodziną, bo rodzina to dużo więcej niż związek.
Agnieszka Jackowska