• Środa, 25 marca 2026

    imieniny: Marii, Wieńczysława

Młodzież pamięta o bł. Karolinie

Wtorek, 18 listopada 2014 (19:57)

W setną rocznicę narodzenia się Karoliny Kózkówny dla Nieba członkowie Duszpasterstwa Młodzieży Diecezji Warszawsko-Praskiej spotkali się w bazylice katedralnej św. Floriana i św. Michała Archanioła w Warszawie na uroczystej Eucharystii, aby spojrzeć na swoją przyszłość w perspektywie czystości, której uczy nas błogosławiona Karolina.

– W kontekście jej życia zapytajmy, czy nasze życie, myśli i słowa  są czyste. Błogosławiona dziewica i męczennica Karolina Kózkówna jest przykładem do naśladowania dla młodzieży – powiedzieli duszpasterze katedry, witając zebranych wiernych.

– Sto lat temu 18 listopada 1914 roku o tej wieczornej porze Karolina Kózkówna już nie żyła. Rano została zamordowana przez żołnierza rosyjskiego uderzeniami szabli. Znaleziono ją po czterech dniach. Był to wstrząs dla miejscowej ludności tarnowskiej wioski i dlatego na jej pogrzebie było około 2 tysięcy ludzi. Od samego początku ci ludzie byli przekonani, że ta skromna dziewczyna jest kandydatką na ołtarze. W życiu świętych jest tak, że ich życie jest o wiele bardziej skondensowane, tak jak w przypadku jej prawie rówieśnicy Marii Goretti – powiedział w homilii ks. abp Henryk Hoser.

Zarówno Maria Goretti, jak i Karolina Kózkówna umiłowały czystość ponad życie. Jak podkreślił ksiądz arcybiskup, Karolina była czujna i umacniała wszystkich w swoim otoczeniu. Czuwała, i dlatego  gdy Jezus po nią przyszedł w tak strasznych okolicznościach, była gotowa, aby za Nim pójść. Należała do tych osób, które swoich szat nie splamiły i chodzą w bieli. Cechowało ją poczucie godności i szacunku dla siebie i innych, i tym  budziła respekt. Była pracowita, obowiązkowa, prawdomówna, wrażliwa na sprawy biednych. I choć nie miała wielkiego wykształcenia, to właśnie do niej wszyscy przychodzili po radę.

– Bóg nie chce od nas, byśmy byli nadzy, wzbogacił nas w białe szaty, aby nie ujawniła się haniebna nasza nagość. Jezus, który stoi u drzwi naszych, znalazł u Karoliny mieszkanie, ona Mu otworzyła, nie była letnia – zauważył ks. abp Hoser.

Arcypasterz przypomniał młodzieży obecnej w katedrze przemówienie Jana Pawła II, w którym nazwał Karolinę Kózkównę „gwiazdą ludu”. W momencie straszliwego zagrożenia ze strony drugiego człowieka, wyposażonego w środki przemocy, Karolina Kózkówna chroniła się do Boga.

Ks. abp Henryk Hoser nawiązał również w homilii do postaci Heleny Kowalskiej, która wprawdzie  próbowała uciekać przed Panem Bogiem, ale wreszcie zobaczyła Go na balu i postanowiła wstąpić do zakonu, gdzie jako Siostra Faustyna stała się apostołką Bożego Miłosierdzia. Obie – męczennica Karolina Kózkówna i heroiczny wyznawca Helena Kowalska.  

– Obie były czystego serca, wtedy nic nie przesłania Boga, nie ma żadnej zaćmy, nie traci się Boga z oczu. Niech te dwie heroiczne dziewczyny, które tak wiele wycierpiały, będą wyzwaniem dla dzisiejszej epoki. Dzisiaj młodym ludziom proponuje się drogę błędu, drogę nieczystości odgradzającej od Boga i tworzącej z nas egoistów, narcyzów zakochanych w sobie. W naszej diecezji mamy sanktuarium świętej Faustyny, to miejsce jest dla was, młodzi, aby nawet w prywatnych wyjazdach rozmawiać z Heleną Kowalską, tak jak w miejscowości Zabawa można rozmawiać z Karoliną Kózkówną. Rozmawiajcie z nimi, one są i żyją po to, by nam pomagać, byśmy choć trochę zyskali jak one poczucie własnej godności dziecka Bożego – zaapelował do młodych ksiądz arcybiskup.

Ks. abp Henryk Hoser wskazał, że obie te  kobiety Kościoła katolickiego ukazują, iż można być wiernym aż do śmierci. Człowiek bez Boga jest bytem bezsensownym. Trudności zaś zmuszają nas do myślenia. Myślimy nie wtedy, gdy znajdujemy się w euforii, lecz gdy natrafiamy na przeszkodę, dlatego nie należy bać się trudnych chwil, bo one dają nam szansę na odnalezienie Boga.

- Przyszłam tu dlatego, że usłyszałam w ogłoszeniach parafialnych, że w katedrze odbędzie się spotkanie, na które zaproszeni są również  wolontariusze Światowych Dni Młodzieży. Na takie spotkania warto przychodzić, bo zawsze warto jest zrobić coś dobrego dla innych, szczególnie w takim dniu, kiedy wspominamy Karolinę Kózkównę, która jest dziś dla nas przykładem, jak żyć – mówiła nam obecna na uroczystości Magdalena Tchórz z Warszawy.

Zebrani wierni modlili się za tych, którzy zmagają się z grzechem nieczystości. Modlili się także w intencji wszystkich, którzy stoją na straży godności i czystości kobiet.

Następnie asysta, kapłani i wierni oddali cześć błogosławionej Karolinie, pochylając się i całując jej relikwie. Młodzi, podchodząc do jej relikwii, oddawali błogosławionej swoje ważne sprawy.

Po zakończeniu Eucharystii w podziemiach katedry wierni zostali poczęstowani tortem w imieniu narodzonej w tym dniu dla Nieba Karoliny Kózkówny.

 

Agnieszka Paprocka-Waszkiewicz