• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Rozmowa, która ratuje życie

Wtorek, 18 listopada 2014 (11:03)

Chciała dokonać aborcji, przyjęła pierwszą dawkę środków poronnych, po rozmowie z obrońcami życia obecnymi pod placówką aborcyjną zmieniła zdanie. Dzięki tej krótkiej rozmowie kolejne dziecko otrzymało szansę życia.

Jak wiele można dokonać krótką rozmową? Czy można uratować komuś życie tylko dzięki kilku słowom o tym, czym jest aborcja? Jak wielkie znaczenie ma modlitwa pod placówkami aborcyjnymi? Odpowiedzi na te pytania znają wolontariusze, którzy w dzień i w nocy wyciągają pomocną dłoń do kobiet, które chcą przekroczyć próg aborcyjnego ośrodka, by tam zabić swoje poczęte dziecko.

Taka właśnie rozmowa z kobietą, która miała przyjąć drugą dawkę śmiertelnego środka, uratowała kolejne dziecko w Wielkiej Brytanii. Chłopiec ten urodził się kilka dni temu, mimo że kilka miesięcy wcześniej jego matka w placówce aborcyjnej „Marie Stopes” chciała dokonać aborcji – infromuje portal lifenews.com.

Jak relacjonują wolontariusze pro-life obecni pod placówką, kiedy w marcu zobaczyli młodą kobietę zmierzającą do ośrodka, od razu postanowili porozmawiać z nią i wyciągnąć do niej pomocną dłoń. Wtedy też dowiedzieli się, że przyjęła ona już pierwszą dawkę specyfiku mającego uśmiercić jej synka. – Spotkaliśmy młodą kobietę, która wraca do „Marie Stopes”, i dowiedzieliśmy się, że już przyjęła aborcyjną pigułkę – podkreślili działacze pro-life, dodając jednocześnie, że mimo to postanowili odwieść ją od przyjęcia kolejnej dawki, by uratować poczęte maleństwo.

– Po zapoznaniu się przez nią z informacjami na temat aborcji i rozmowach z naszymi wolontariuszami zmieniła ona zdanie. Postanowiła urodzić swoje dziecko pomimo strachu, jakie szkody mogła wyrządzić tabletka aborcyjna – relacjonują obrońcy życia, którzy pomogli kobiecie dostać się do szpitala, gdzie wykonano USG i stwierdzono, że dziecko żyje i jest zdrowe. – To prawdziwy cud. Byliśmy  bardzo podekscytowani, kiedy dowiedzieliśmy się, że chłopiec urodził się niedawno i jest zupełnie zdrowym dzieckiem – dodają obrońcy życia.

Ta historia pokazuje, jak wielkie znaczenie ma modlitwa i obecność pod placówkami aborcyjnymi działaczy pro-life. Przypomnijmy, że blisko 400 dzieci zostało uratowanych przed aborcją w trwającej od września kampanii modlitewnej „40 Dni dla Życia” przed klinikami, gdzie oborońcy życia modlą się w intencji powstrzymania machiny aborcyjnej i o ochronę poczętych dzieci.

Marta Milczarska