Upamiętnienie rtm. Witolda Pileckiego
Poniedziałek, 17 listopada 2014 (14:26)W czwartek, 13 listopada 2014 r., w Chorzowie odbyło się w Miejskim Domu Kultury „Batory” seminarium edukacyjne dla uczniów gimnazjum i liceów, w tym klasy o profilu wojskowym, poświęcone losom chorzowian w KL Auschwitz, oraz uroczystość upamiętniająca Witolda Pileckiego.
Organizatorem obchodów było Chrześcijańskie Stowarzyszenie Rodzin Oświęcimskich, przy współpracy z Urzędem Miasta Chorzów oraz Fundacją Konrada Adenauera. W okolicznościowym spotkaniu uczestniczył syn rotmistrza – Andrzej Pilecki.
Podczas uroczystości Grzegorz Rosengarten, prezes Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Rodzin Oświęcimskich, powiedział: „Bliski jest nam temat rotmistrza Pileckiego, jednego z największych bohaterów Polski. Postanowiliśmy stworzyć projekt, który upamiętni tego człowieka. Andrzej Pilecki był bardzo przychylny tej inicjatywie. To, że był w tym dniu razem z nami, jest dla nas zaszczytem”.
Rotmistrz Witold Pilecki nie był bezpośrednio związany z Chorzowem, ale znany jest fakt jego wizyty w Chorzowie-Batorym tuż po jego powrocie do Polski w grudniu 1945 r. Jej celem miało być spotkanie z pochodzącym z tego miasta Henrykiem Szklarzem, który wraz rotmistrzem działał w konspiracji wojskowej w KL Auschwitz.
Henryk Szklarz w liście do mnie, datowanym 16 listopada 1996 r., napisał: „Po powrocie do Kraju – pod koniec lipca 1947 r. – matka przekazała mi krótki list, pozostawiony przez Tomasza Serafińskiego (...). Wtedy nie znałem jeszcze prawdziwego nazwiska rotmistrza Witolda Pileckiego, a jedynie to, pod którym przebywał w Oświęcimiu. List napisany był odręcznie na papierze listowym koloru bladozielonego i zawierał następującą treść, którą poniżej odtwarzam z pamięci: „Drogi Henryku, orientacyjny adres Twój otrzymałem od naszego wspólnego znajomego z Oświęcimia Zygmunta Zabawskiego z Bochni. Z przykrością dowiedziałem się, że jeszcze nie powróciłeś do Kraju. Sądzę, że powrót Twój byłby pożyteczny. Tomek, który ukończył służbę w Oświęcimiu 26/27. 4.1943”.
Wizyta Witolda Pileckiego u matki Henryka Szklarza odbyła się pod koniec 1945 r. Jej syn, wyzwolony w KL Sachsenhausen wiosną 1945 r., w tym czasie przebywał jeszcze na terenie Niemiec. Henryk Szklarz zmarł w Chorzowie w 1997 r.
Prawie siedemdziesiąt lat później w Chorzowie-Batorym posadzony został Dąb Witolda, jak również odsłonięto pamiątkową tablicę na skwerze przy dawnym Kasynie Batory, któremu nadano imię Witolda Pileckiego. Skwer ten przypominał będzie o historii bohaterskiego rotmistrza i jego patriotycznej postawie w trudnych czasach totalitaryzmu.
Adam Cyra, Oświęcim