Wybory z problemami
Poniedziałek, 17 listopada 2014 (06:31)Państwowa Komisja Wyborcza przyznała, że ma problemy z funkcjonowaniem systemu informatycznego. Do tej pory napłynęły jedynie cząstkowe nieoficjalne wyniki głosowania w wyborach wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. W niektórych miejscach kraju nie ma nawet cząstkowych wyników.
Taka sytuacja jest w Podlaskiem. W komisjach wyborczych województwa podlaskiego dzisiaj do godz. 5. 45 brakowało jeszcze po kilka protokołów z obwodów w Miejskich Komisjach Wyborczych w Białymstoku, Łomży i Suwałkach. Nie było jeszcze ani jednego protokołu z wyborów do sejmiku w Wojewódzkiej Komisji Wyborczej.
Przedstawiciele Miejskiej Komisji Wyborczej spodziewają się, że kilka brakujących jeszcze protokołów z obwodowych komisji wpłynie w ciągu najbliższej godziny i będzie mogła się rozpocząć ich weryfikacja. Nie potrafią powiedzieć, kiedy zakończy się liczenie głosów w wyborach na prezydenta Białegostoku. Już wcześniej zapowiadano, że w dalszej kolejności liczone tam będą wyniki wyboru radnych sejmiku z okręgu białostockiego - bo protokoły trzeba przekazać komisji wojewódzkiej, a dopiero potem wyniki wyborów do Rady Miasta Białystok.
W Wojewódzkiej Komisji Wyborczej, która poda wyniki wyborów do sejmiku przed godziną 6.00 w poniedziałek, nie było jeszcze ani jednego protokołu spośród siedemnastu oczekiwanych z powiatów i miast na prawach powiatu. Dlatego również trudno precyzować, kiedy komisja zakończy pracę.
Około północy praktycznie wszystkie komisje, bo także te liczące głosy w wyborach prezydentów Łomży i Suwałk, miały problemy z systemem informatycznym. Przed godziną 6.00 w obu tych miastach brakowało po cztery protokoły z komisji obwodowych. Jakiekolwiek wstępne informacje o terminie podania wyników mają być znane około godziny 6.30.
Problemy w Łodzi
Przewodniczący łódzkiej komisji wyborczej sędzia Jacek Kępa wyjaśnił około godz. 5.00, że o wynikach poinformuje po ostatecznym zakończeniu prac komisji.
II tura wyborów prawdopodobna jest w Sieradzu. Po przeliczeniu głosów z 23 na 27 obwodowych komisji wyborczych wynika, że w drugiej turze znajdzie się dotychczasowy prezydent Sieradza Jacek Walczak.
W Skierniewicach w Miejskiej Komisji Wyborczej nie chciano udzielić informacji o cząstkowych wynikach głosowania. Także w delegaturze KBW w tym mieście powiedziano, że ze względu na kłopoty z systemem informatycznym nie da się na razie podać cząstkowych wyników.
Według sondażu Ipsos, w wyborach do Sejmiku Województwa Łódzkiego wygrało PiS.
Niewiadome w Warszawie
W stolicy Polski pierwsze protokoły zaczęły spływać po godz. 3.00. Obecnie trwa liczenie głosów w wyborach na prezydenta, do rady miasta i rad dzielnicowych. Około godz. 3.30 zaczęły spływać do niej pierwsze protokoły z obwodowych komisji wyborczych. Komisja jednak nie chce podać, ile do tej pory zostało podliczonych i kiedy będą wyniki.
Według sondażu Ipsos - opublikowanego zaraz po zamknięciu lokali wyborczych - aby wyłonić prezydenta stolicy, potrzebna będzie druga tura. Wynika z niego, że obecna prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz (PO) uzyskała 48,8 proc. głosów, wyprzedając Jacka Sasina z PiS (26 proc.).
Nieznane są jeszcze wyniki tegorocznych wyborów zarówno do rady miasta, jak i rad dzielnicowych. O stanowiska miejskich radnych stara się 1120 kandydatów z 16 komitetów wyborczych.
Weryfikacja w Krakowie
Do godz. 5.00 Miejska Komisja Wyborcza w Krakowie zweryfikowała około połowy protokołów nadesłanych z komisji obwodowych. - Nie jesteśmy w stanie podać w tym momencie żadnych, nawet cząstkowych wyników wyborów prezydenckich, bo system informatyczny nie pozwala na ich wygenerowanie przed wprowadzeniem danych ze wszystkich komisji - powiedział przewodniczący komisji sędzia Robert Jurga.
Miejska Komisja Wyborcza wciąż nie ma danych z tych komisji, w których było najwięcej głosujących. Nie wiadomo, kiedy znane będą wyniki wyborów prezydenckich. - Chcielibyśmy zakończyć pracę dzisiaj - powiedział Jurga.
W Krakowie - według sondaży - będzie II tura wyborów prezydenckich, a spotkają się w niej urzędujący prezydent Jacek Majchrowski, który startuje z własnego komitetu wyborczego, i popierany przez PiS kandydat Marek Lasota. Do urn poszło w niedzielę 42,5 proc. krakowian.
IK, PAP