• Sobota, 21 marca 2026

    imieniny: Benedykta, Filemona

Iluzje zamiast prawdy

Niedziela, 16 listopada 2014 (20:48)

W 25. rocznicę aksamitnej rewolucji w Czechach biskup pomocniczy Pragi, JE Vaclav Maly, w wywiadzie udzielonym dla stacji radiowej ORF wskazał na rosnący sceptycyzm Czechów wobec Unii Europejskiej. Dziś wielu obywateli czeskich postrzega Brukselę jako „nową Moskwę”, stwierdził biskup. Zmiana roku 1989 był początkiem rozwoju, ale po wielu ideach ówczesnych zmian nie pozostał dziś żaden ślad. Ludzie uwierzyli za to różnym iluzjom i ciągle czekają na mesjasza na szczytach władzy.

Biskup Vaclav Maly powiedział, że wspomnieniem, które szczególnie wbiło mu się w głowę z tamtego okresu, było wydarzenie na stadionie Letna (dziś Generali Arena), gdy „zacząłem odmawiać »Ojcze Nasz« przed tysiącami obywateli”. Większość zgromadzonych na stadionie ludzi nie znało tej modlitwy, ale i tak otwierali usta, „to było silne wrażenie, tego wydarzenia nigdy nie zapomnę”.

Ks. bp Vaclav Maly był znanym i szanowanym dysydentem w okresie reżimu komunistycznego oraz jednym z pierwszych sygnatariuszy słynnej „Karty 77” (już w styczniu 1977 roku) domagającej się przestrzegania praw człowieka w Czechosłowacji, za co w 1979 roku stracił państwowe pozwolenie na studiowanie w seminarium duchownym. Warto przy tym dodać, że była to w gruncie rzeczy nieliczna grupa opozycjonistów. Deklarację „Karty 77” podpisały jedynie 242 osoby, zaś do końca istnienia systemu komunistycznego na taki krok zdecydowało się łącznie 1898 osób. Po opuszczeniu seminarium utrzymywał się z posady palacza i robotnika ulicznego. Od 1981 roku zaangażował się jako współtwórca i członek Komitetu Obrony Niewinnie Prześladowanych (VONS) i był notorycznie represjonowany i nachodzony przez agentów czechosłowackiej Státní bezpečnost (Bezpieczeństwo Państwa).

Wiara w różne świeckie iluzje u naszych południowych sąsiadów, a nawet kult rycerzy Jedi, który w Czechach cieszy się znacznym sukcesem jest efektem postępującej sekularyzacji i efektem prania mózgu narodu w czasie brutalnej okupacji radzieckiej. Uwzględniając badania religijności na terenie Unii Europejskiej, pozycja Czech jako kraju ateistycznego jest bardzo wysoka. Jak podaje Radio Watykańskie, według danych Słowackiej Akademii Nauk, aż 37 proc. obywateli Czech deklaruje się jako ateiści, co sprawia, że ze wszystkich 28 państw UE kraj ten zajmuje pod tym względem wysoką, bo aż drugą pozycję. Dla porównania - jego bliscy sąsiedzi, Słowacy, z wynikiem 13 proc. zajmują 17. pozycję, a Polacy, z wynikiem 5 proc., dopiero 25. miejsce.

Dlatego w tym roku, podczas lutowej wizyty ad limina biskupów czeskich u Ojca Świętego, Papież Franciszek wskazał następcom Apostołów z Czech, aby uważali na sekularyzm i relatywizm, jaki się rozprzestrzenia w ich kraju (co oczywiście nie jest wyłącznie zjawiskiem dotykającym ich ojczyznę), ponadto, aby dbali o duszpasterstwo, rodziny i jedność Episkopatu. Chociaż Czechy to kraj o solidnych korzeniach chrześcijańskich, nie wystarczy to do wytrwania przy Chrystusie. Niezbędny jest także osobisty i kościelny akt przylgnięcia do Niego, mówił Papież do hierarchów Kościoła katolickiego, w tym do bp. Vaclava Malego, który po spotkaniu z Ojcem Świętym powiedział Radiu Watykańskiemu: „Ważne jest, byśmy jako Kościół nie byli zamknięci w sobie, ale rzeczywiście starali się dotrzeć na przykład do przedsiębiorców, bankierów, uczniów, a zatem nie tylko do tych problematycznych grup społecznych, jak bezdomni, ludzie uzależnieni od hazardu, agresywni kibice czy kobiety, które uwłaczają swej ludzkiej godności. U nas peryferie to wszystkie warstwy społeczne, do których powinniśmy dotrzeć. Nie koncentrować się jedynie na tych, którzy sami przychodzą, ale iść do wszystkich, którzy potrzebują charytatywnej opieki w najszerszym tego słowa znaczeniu. Takiej troski w jakiejś mierze potrzebują wszyscy”.

I chociaż każdy kraj ma swoje problemy i wyzwania, troski i problemy Kościoła w Czechach są wyraźnie dostrzegalne za sprawą poważnego kryzysu wiary, religijności, wyobcowania i utraty sensu życia dla wielu obywateli Czech.

Dr Tomasz M. Korczyński