Osiem punktów Gortata
Niedziela, 16 listopada 2014 (12:05)Koszykarze Washington Wizards pokonali Orlando Magic 98:93. Trzecia z rzędu wygrana w lidze NBA pozwoliła im pozostać na drugim miejscu w Konferencji Wschodniej. Marcin Gortat uzyskał dla zwycięzców osiem punktów i siedem zbiórek.
Polski środkowy przebywał na parkiecie 26 minut, trafił cztery z dziewięciu rzutów z gry, zebrał sześć piłek w obronie i jedną w ataku, miał także po dwa bloki, przechwyty i faule.
Gortat, który zwykle gra bardzo dobrze przeciwko drużynie Magic, w której zaczynał karierę w NBA, tym razem nie był tak skuteczny jak chociażby przed dwoma tygodniami w Orlando. Wówczas zdobył 20 punktów i miał 12 zbiórek, trafiając 10 z 13 rzutów z gry, a jego drużyna zwyciężyła 105:98.
30-letni łodzianin zaprezentował się solidnie w obronie, szczególnie w pierwszej połowie spotkania, którą gospodarze wygrali 48:38.
Miał najwięcej zbiórek w zespole, straszył rywali blokami i utrudniał podkoszowe akcje ich czarnogórskiemu środkowemu Nikoli Vucevicowi. W całym spotkaniu, wraz z Garrettem Temple, miał najwyższy wskaźnik plus/minus (+5), oznaczający, że gdy przebywał na parkiecie, drużyna wygrała ten fragment meczu różnicą pięciu punktów.
W drugiej połowie grał tylko 11 minut, całą czwartą kwartę przesiedział na ławce, gdyż znakomicie w tej części gry spisywał się jego zmiennik Kris Humphries, zdobywając w tym okresie osiem ze swoich 16 punktów. 29-letni rezerwowy wraz z Brazylijczykiem Nene był tego dnia najlepszym strzelcem zespołu. Rozgrywający John Wall dorzucił 15 pkt i 10 asyst, uzyskując szóste double-double w sezonie.
RS, PAP