EWANGELIA
Niedziela, 16 listopada 2014 (07:00)Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: „Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał. Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął rozliczać się z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: ’Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem’”.
Mt 25,14-15.19-20
Dar jest zadaniem
Nie mamy problemu z interpretacją przypomnianej dziś przypowieści – jednego z najbardziej znanych tekstów biblijnych. Talenty to dary, którymi Bóg nas obdarza. Jest ich niezliczona ilość: może to być potencjał intelektualny, wewnętrzne predyspozycje, dzięki którym możliwa jest realizacja powołania, zleconej misji. Może to być tysiąc innych rzeczy, zdolności, możliwości. W każdym przypadku są nam dane po coś, czemuś mają służyć, ku jakiemuś kresowi prowadzić. Naszym zadaniem jest powierzone talenty pomnożyć.
O ile postawa ewangelicznych sług obdarowanych pięcioma i dwoma talentami nie budzi zastrzeżeń, o tyle trzeci z nich, który zakopał otrzymany talent, tłumacząc fakt surowością i bezwzględnością pana, prowokuje do postawienia pytania. Czy aby na pewno jego motywacja działania była szczera? Rzecz w tym, że naśladowców owego trzeciego sługi, narzekających na swój los, nie brakuje. Przyjmują postawę roszczeniową wobec całego świata, użalając się nad sobą, albo są zapiekli zazdrością wobec tych, którym się „udało”. Nawet nie próbują pomnożyć potencjału, który otrzymali od Pana Boga. To w jakiejś mierze obraz naszego społeczeństwa.
Można całe życie przeżyć, narzekając na swoją biedę, nosząc w kieszeni diament. Klejnotem jest łaska uświęcająca, uzdalniająca nas do budowania wspólnoty życia z Bogiem i braćmi. Ale nie tylko. Mogą to być łaski sakramentalne, wspierające nas w realizacji konkretnych zadań: w sakramencie pokuty – do odbudowania relacji zniszczonych przez grzech, w sakramencie małżeństwa – do jedności, umacniania wzajemnej miłości, realizacji zadań wynikających z ojcostwa i macierzyństwa, w sakramencie bierzmowania – do dojrzałości w wierze itd. Talenty nie mają szansy pomnożyć się, leżą głęboko zakopane w spopielonej nadziei. A czasem wystarczy tylko sięgnąć.