Kubica bez ryzyka
Piątek, 14 listopada 2014 (22:25)Rajd Wielkiej Brytanii bywa przez kierowców kochany, bywa nienawidzony, ale wszyscy zgodnie nie mogą się go doczekać. To impreza szczególna, a walijskie trasy stawiają wyzwanie przed każdym, nawet największym mistrzem, któremu wydaje się, że poznał je na wylot. Kubica takiego doświadczenie nie ma, ścigał się na nich tylko raz, przed rokiem, z kiepskim zresztą skutkiem, nie docierając do mety.
Dziś w Walii było nawet trudniej niż zazwyczaj, a to z powodu ekstremalnych warunków panujących na trasie. Było ślisko, a padający deszcz nawierzchnię w wielu miejscach zamienił w grzęzawisko, na którym nie radzili sobie najlepsi. Już na drugim odcinku specjalnym wypadł znakomity Norweg Andreas Mikkelsen (VW polo WRC), a potem słynny Fin Juho Hanninen (hyundai i20 WRC). Kubica, dla którego priorytetem było dotarcie do mety, tym razem nie szarżował, skupiając się na jeździe w miarę spokojnej, bez nadmiernego ryzyka. Nie ustrzegł się błędów, ale na szczęście żaden nie okazał się tak poważny, by zatrzymać go na dłużej. W efekcie Polak zakończył dzień na jedenastym miejscu, ze stratą 3.44,7 min do lidera. – Było bardzo ciężko, na trasie znajdowało się wiele zdradliwych miejsc. Nie chciałem atakować, bo chciałem w tym specyficznych warunkach zebrać jak najwięcej doświadczeń. Jeszcze nigdy w takich okolicznościach się nie ścigałem, ale muszę przyznać, że sprawiało mi to sporo radości – podkreślił Kubica.
Pierwszy dzień rajdu stał pod znakiem rywalizacji Ogiera z Finem Jarim-Mattim Latvalą, czyli kierowcami Volkswagena, mistrzem i wicemistrzem świata. Obaj wygrali po cztery odcinki specjalne, udowadniając, że w chwili obecnej ani oni, ani prowadzone przez nich auta nie mają sobie równych. Nieco szybszy okazał się Francuz, który wyprzedza kolegę z zespołu o 6,6 sekundy. Trzeci Fin Mikko Hirvonen (ford fiesta WRC) traci już 1.13,8 minuty.
W sobotę kierowcy przejadą dziewięć oesów, rajd zakończy się w niedzielę. Być może po nim dowiemy się czegoś więcej o przyszłości Kubicy. Polak bywa bowiem ostatnio często łączony z Citroenem, a francuski team zapowiedział, że tuż po rywalizacji w Walii poda skład teamu na kolejny sezon.
Piotr Skrobisz