Fortuna za Krychowiaka?
Piątek, 14 listopada 2014 (18:14)To suma absolutnie szokująca, której spodziewalibyśmy sie raczej przy okazji transferu Roberta Lewandowskiego. Krychowiak w ostatnich miesiącach zrobił jednak tak wielką furorę w Primera Division i jego wartość tak bardzo wzrosła, że prawdziwa sensacja staje się coraz bardziej realna.
Jeszcze w ubiegłym sezonie grał we francuskim Stade Reims. Zbierał wysokie noty, czuł się tam dobrze, ale w pewnym momencie stwierdził, że ten klub jest po prostu zbyt mały jak na jego aspiracje i możliwości. Poprosił o transfer, działacze, chcąc nie chcąc, musieli się zgodzić, a wśród licznego grona chętnych od razu na czoło wysunęła się Sevilla. Negocjacje nie należały do najłatwiejszych, ale ostatecznie obie strony zatrzymały sie przy kwocie 6 milionów euro. W całej historii więcej kosztował tylko jeden piłkarz z Polski, Jerzy Dudek, który przeszedł z Feyenoordu Rotterdam do Liverpoolu za ok. 7,5 miliona euro.
Początkowo wcale nie było jednak pewne, czy w nowych barwach Krychowiak od razu będzie występował w pierwszym składzie. Szybko jednak wywalczył sobie miejsce i zaczął zbierać entuzjastyczne recenzje. Być może nie strzelał bramek i nie notował asyst, ale tak naprawdę nikt tego od Polaka nie oczekiwał. 24-letni piłkarz miał uporządkować drugą linię Sevilli, wprowadzić do niej spokój. Miał stać się płucami zespołu i murem nie do przejścia. I tak faktycznie się stało. W kilku meczach notował na swoim koncie najwięcej podań i przechwytów w swojej drużynie, ale na tym nie poprzestawał. Potrafił inicjować akcje ofensywne, stwarzając zagrożenie pod bramkę rywalu. Hiszpańscy komentatorzy zachwycali się jego cechami wolicjonalnymi, ambicją, hartem ducha, niespożytą energią i pozytywnym wpływem na kolegów.
Świetna gra Polaka zwróciła na niego uwagę przedstawicieli wielkich firm z innych mocnych lig. Angielskie media właśnie poinformowały, że pod ogromnym wrażeniem naszego reprezentanta pozostaje Arsène Wenger, prowadzący Arsenal Londyn. Trener „Kanonierów” jest podobno tak zdeterminowany, by Krychowiaka pozyskać, że nie wahałby się wyłożyć na stół rekordowych 24 milionów funtów. Działacze Sevilli zagadywani co jakiś czas o ewentualny transfer Polaka odpowiadali zdecydowanie, że nie jest on na sprzedaż, ale gdyby faktycznie propozycja Arsenalu okazała się prawdziwa, pewnie by się na nią zgodzili.
Piotr Skrobisz