Mieszkańcy Warszawy, wesprzyjcie akcję Caritas
Piątek, 14 listopada 2014 (17:52)Mieszkańcy Warszawy jeszcze dziś mogą pomóc wewnętrznym uchodźcom ze wschodniej Ukrainy, dzieląc się z nimi darami, które za pośrednictwem Caritas Polska zostaną skierowane do najbardziej potrzebujących.
Dary trafią do tych Ukraińców, którzy na skutek działań wojennych prowadzonych przez separatystów na wschodzie Ukrainy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów i ucieczki, często pozostawiając cały dobytek. Z informacji Migracyjnej Służby Ukrainy wynika, że w tej chwili na Ukrainie jest ponad 455 tysięcy uchodźców wewnętrznych. To ogromna liczba, której władze Ukrainy zwłaszcza w obliczu zbliżającej się zimy nie są w stanie pomóc. Tym bardziej miejscowa ludność, która stara się dzielić tym, czym tylko może, z pukającymi do drzwi uchodźcami proszącymi o żywność, odzież i dach nad głową.
Z pomocą dla uchodźców wyszła Caritas Spes Kościoła rzymskokatolickiego na Ukrainie, ale skala problemu przewyższa jej możliwości. Odpowiedzią po polskiej stronie jest akcja Caritas Polska, Caritas Archidiecezji Warszawskiej i Diecezji Warszawsko-Praskiej, które od trzech dni prowadzą zbiórkę darów. Paweł Kęska, rzecznik prasowy Caritas Polska, w rozmowie z NaszymDziennikiem.pl podkreśla, że Caritas jest wdzięczna za każdą ofiarowaną pomoc i zachęca mieszkańców Warszawy do bardziej aktywnego włączenia się w zbiórkę.
– Mieszkańcy Warszawy, wesprzyjcie akcję Caritas. Nie oczekujemy wiele, wystarczy kilogram cukru czy mąki, jakaś konserwa przyniesione do Caritas Polska, co w ogólnym rozrachunku pozwoli zorganizować transport pomocy. Trafi ona z rąk darczyńcy do rąk osoby naprawdę potrzebującej. Na przełomie listopada i grudnia zebrane dary chcemy skierować transportem pomocy humanitarnej w okolice Charkowa, bo tam właśnie jest największe skupisko uchodźców. Dary można przynosić jeszcze dzisiaj między godziną 16.30 a 21.00 do siedziby Caritas Polska przy ulicy Okopowej 55 w Warszawie. Bądźmy wrażliwi na potrzeby naszych braci ze Wschodu – apeluje Paweł Kęska.
Caritas gromadzi najpotrzebniejsze rzeczy, produkty spożywcze o długim terminie ważności, takie jak: mąka, ryż, kasze, cukier, makarony, olej, konserwy mięsne, kawa, herbata, słodycze, potrzebne są także środki higieniczne i chemiczne. Odzew nie jest jednak taki, jak można się było spodziewać, jednak ci, którzy przychodzą, odpowiadając na apel Caritas, zachęcają także innych. – Trzeba się podzielić. Uważam, że jest to mój obowiązek, żeby pomagać. Serce mówi: pomóż drugiemu, dlatego przyniosłam, co było: cukier, puszki, makarony, bo tym biednym ludziom tego teraz potrzeba. Dzielmy się tym, co mamy, przecież nie wiemy, czy my nie będziemy kiedyś potrzebowali pomocy innych – mówi pani Stanisława, jedna z osób, które przyniosły dary do warszawskiej siedziby Caritas Polska. – Kiedyś byłyśmy bardzo biedne i dlatego dziś rozumiemy biedę innych – dodaje.
Mariusz Kamieniecki