• Wtorek, 24 marca 2026

    imieniny: Marka, Katarzyny, Gabriela

Sto lat po śmierci bł. Karoliny

Piątek, 14 listopada 2014 (09:22)

Z ks. Zbigniewem Szostakiem, kustoszem sanktuarium bł. Karoliny Kózkówny w Zabawie, rozmawia Małgorzata Pabis

18 listopada minie dokładnie 100 lat od śmierci bł. Karoliny Kózkówny. Jak będą wyglądać obchody tego jubileuszu?

– Od 15 do 18 listopada zapraszamy na uroczystości podsumowujące Rok Jubileuszowy, będą księża arcybiskupi, będzie Prymas senior, będzie delegat z Watykanu, będzie ordynariusz diecezji tarnowskiej, a przede wszystkim będą młodzi i starsi, którzy chcą iść szlakiem Karoliny drogami, które ona nam wyznaczyła, po to żeby poznawać jej życie, ale przede wszystkim przesłanie, które ona nam zostawia, po to żebyśmy stąd wyszli mocniejsi, sprawniejsi, żebyśmy przede wszystkim przestali się bać. Ona nas uczy właśnie odwagi, odwagi, która potrzebna jest do tego, żeby realizować swoje marzenia, żeby realizować swoje powołania życiowe i żeby właśnie zmagać się ze złem, tak by odnieść zwycięstwo. Karolina chce poprowadzić i uczyć, jak to zrobić.

Będziemy spotykać się po to, żeby pogłębić to przesłanie, które Pan Bóg nam przekazuje przez postać bł. Karoliny. Już w sobotę zapraszamy zwłaszcza młodych. To właśnie dla nich odprawimy specjalną Drogę Krzyżową i Eucharystię. Tym, którzy przyjadą do nas, będziemy starać się przekazać te wszystkie przeżycia związane ze spotkaniami z bł. Karoliną – będą świadectwa, a ks. Prymas senior będzie przewodniczył Eucharystii.

Z kolei w niedzielę będziemy obchodzić Światowy Dzień Pamięci Ofiar Wypadków Drogowych. Na to wydarzenie zapraszamy ludzi, którzy stracili kogoś bliskiego. Tak jak śmierć Karoliny sprawiła wiele bólu jej najbliższym, całej okolicy, tak tutaj w jej sanktuarium od roku 2000 znajduje się kaplica męczenników, a od roku 2006 prowadzimy działania, które mają na celu zorganizowanie takiej duszpasterskiej pomocy – psychologicznej i prawnej – rodzinom, bliskim, którzy stracili kogoś bliskiego. Powstał pomnik Przejście. Jest on na pewno symbolem zatroskania Kościoła wobec tych, którzy są najbardziej dotknięci tą śmiercią, którym trzeba towarzyszyć nie tylko w momencie śmierci i pogrzebu, ale to towarzyszenie później weryfikuje się w momencie, kiedy przeżywają różne stany depresyjne, zagubienia, kiedy poszukują nowego sensu życia, kiedy właśnie coraz bardziej uświadamiają sobie, że jest nieunikniona prawda o tym, że kogoś nie ma i nie będzie. Dlatego chcemy ich tutaj przyprowadzić, chcemy tutaj wesprzeć i modlitwą i działaniami duszpasterskimi i psychologicznymi.

W niedzielę głównym celebransem Mszy św. będzie ks. abp Zygmunt Zimowski, przewodniczący Papieskiej Rady ds. Służby Zdrowia i Duszpasterstwa Chorych. Eucharystia zostanie odprawiona o godz. 11.00.

A kolejny dzień?

– Na 17 listopada chcemy zaprosić Państwa na konferencję i na program edukacyjny na temat bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Chcemy pokazać, zwłaszcza ludziom młodym, że ich życie powinno być, owszem, radosne, szczęśliwe i wszyscy im takiego życia życzymy, ale aby było takie, trzeba wziąć odpowiedzialność za to, co się dzieje. Dlatego zaplanowaliśmy spotkanie ze świadkami, którzy jako strażacy, jako służba zdrowia, jako policja, jako ofiary wypadków drogowych, mówią o swoich doświadczeniach i nie edukują w inny sposób, tylko dają swoje świadectwo, przekazują swoje doświadczenie i to doświadczenie jest naprawdę ważne.

A sam dzień 18 listopada?

– Sam dzień 18 listopada – 100 lat po tym jak żołnierz wyciągnął u Kózków ojca i córkę na szlak męczeństwa – nie będzie tylko wspominaniem tych dramatycznych chwil. Poprzez swoje świadectwo walki Karolina zaprasza nas, żebyśmy przeszli szklakiem, który ona wyznaczyła. Żebyśmy przybliżyli się do tej prawdy o życiu, która sprawia, że nawet w takich okolicznościach możemy i jesteśmy zdolni obronić to, co jest najcenniejsze. A na tym szlaku męczeństwa możemy przekonać się, że najcenniejsze wartości to: miłość, wolność, godność. One nie umierają. Karolina uczy nas przez ten szlak męczeństwa, że nawet może ktoś na nas napaść, zadać nam bardzo wielkie ciosy, nawet może przyprawić nas o śmierć, ale jeżeli będziemy zjednoczeni z Chrystusem tak jak ona, to ostateczne zwycięstwo należy do tego zwycięstwa, które wszczepił w nas Chrystus, a my zjednoczeni jak Karolina możemy być uczestnikami tego zwycięstwa.

Dlatego zapraszam na 18 listopada do Zabawy. W samo południe zostanie odprawiona Msza św., a potem o godz. 15.00 wyjdziemy na Drogę Krzyżową szlakiem męczeństwa bł. Karoliny. Po powrocie do sanktuarium zostanie odprawiona Msza Święta. Chętni będą mogli posłuchać świadectw tych, którzy spotkali bł. Karolinę, którzy doświadczyli jej wstawiennictwa i opieki.

Jak Ksiądz to widzi, czy ten rok coś dał, czy wzmógł się kult bł. Karoliny, czy ludzie odczuli to, że jest to rok jej poświęcony?

– Myślę, że Rok Jubileuszowy to przede wszystkim dla wielu odkrycie, że jest bł. Karolina – 16-letnia dziewczyna, pierwsza polska męczennica, beatyfikowana w Kościele polskim, pierwsza dziewczyna ze wsi, która pokazuje nam drogę dla każdego z nas możliwą.
Dziś często wydaje się nam, że wzorce są niemożliwe do osiągnięcia. A właśnie Karolina pokazuje nam, że jest to możliwe, nawet w tak trudnych czasach, w jakich przyszło jej żyć. My mówimy, że dzisiaj czasy są trudne. Owszem, są trudne. Ale ona nam mówi, że każdy czas jest dobry, żeby wygrać swoje życie, żeby obronić to, co jest najcenniejsze. I myślę, że ta prawda jakoś mocno bije z tego doświadczenia Roku Jubileuszowego. Na pewno różne świadectwa, które napływają do sanktuarium, świadczą o tym, że to jest też rok łaski i czas nawrócenia, czas też opowiadania o swoim spotkaniu Karoliny i łaskach wyproszonych za jej wstawiennictwem. Nie wiem, czy to będzie jakby finał tych wydarzeń, które zaprowadzą nas do dnia kanonizacji, ale wiem, że to był naprawdę bardzo obfity czas Bożej łaski wyproszony za wstawiennictwem bł. Karoliny.

Tych łask jest dużo, czy była jakaś taka, która Księdza szczególnie uderzyła?

– Na pewno każdy ma doświadczenie obecności Karoliny. Ja również jestem przekonany o tym, że ona w moim życiu wiele uczyniła. Ludzie, którzy przybywają tutaj, nawet moi parafianie, mówią o swoich doświadczeniach i o swoim przeżyciu, które sprawia, że dla nich łaska, którą otrzymali, jest ewidentnym cudem. Czy on będzie w znaczeniu kanonicznym, to nie jest najważniejsze. Ważne, że oni doświadczyli tej łaski, że są przekonani, że to jest dla nich ogromny dar, za który dziękują, którym się cieszą, i dzięki któremu oni czy ich bliscy żyją.

Mówi się o tym, że jest już cud, który mógłby posłużyć do kanonizacji...

– Jeżeli mówimy o sprawie kanonizacji, to dla mnie najważniejsze jest to, żeby się dzisiaj modlić. Powiem, prowokując trochę, że chyba nie jesteśmy  jeszcze gotowi na kanonizację.

Rok Jubileuszowy mówi nam o tym, że musimy jeszcze zgłębiać przesłanie Karoliny i więcej się modlić, tak by ten dzień kanonizacji był rzeczywiście wyproszony, wymodlony. Nie zasłużony, bo nie będzie zasłużony, ale że wewnętrznie będziemy przekonani, że zrobiliśmy maksymalnie wszystko, co było możliwe.

Na pewno dziś wpływ Karoliny na młodych jest duży. Widzimy, że świadectwo Karoliny przyciąga. Myślę, że jeżeli to jeszcze bardziej się rozwinie, to będzie to znak, że czas kanonizacji jest bardzo bliski. Dzisiaj pracujmy w tym kierunku, przez modlitwę, przez zorganizowanie tutaj wszystkiego, żeby tych pielgrzymów przyjąć, przekazać im to, co Karolina chce im powiedzieć. Dla mnie bardzo cenną rzeczą jest to, że młodzi ludzie po wizycie w sanktuarium mówią, że jest to miejsce modlitwy, że można się tutaj modlić. To bardzo cieszy, ale też mobilizuje do tego, żebyśmy rzeczywiście uczynili to miejsce taką przestrzenią głębokiego spotkania, doświadczenia obecności Boga i wstawiennictwa Karoliny. Wtedy będziemy mogli powiedzieć, że już czekamy na kanonizację.

Owocem roku jubileuszowego jest film o Karolinie...

– Myślę, że film będzie jedną z ważniejszych rzeczy, jakie zdarzyły się w roku jubileuszowym. Dziękujemy wydawnictwu Rafael, że podjęło się tego dzieła.

Muszę powiedzieć, że sam proces produkcyjny filmu był wielkim przeżyciem. Mam nadzieję, że ten film sprawi, że osoby pragnące poznać Karolinę dostaną w nim porcję bardzo głębokich przeżyć, które sprawią, że będzie ona dla nich przewodniczką w życiu, że będą mogli dzięki niej odczytywać to, co jest dla ich życia najważniejsze, o co warto walczyć i o co z Karoliną się modlić, aby być szczęśliwym człowiekiem. Bo tak naprawdę Karolina uczy nas tego, żeby być szczęśliwym.

Jeśli patrzymy na nią w roku jubileuszowym, to jej męczeństwo mówi nam o tym, że nawet wtedy, kiedy przychodzi ciężka chwila doświadczenia, to idziemy z Chrystusem, to nawet ona prowadzi nas do szczęścia. Widzimy przecież, że Karolina dziś jest szczęśliwa, a najbardziej szczęśliwa w niebie jest chyba wtedy, kiedy widzi, że jej zwycięstwo przynosi dziś tak piękne i błogosławione owoce. Osoby, które z Karoliną przeżyły doświadczenie cierpienia, choroby i przetrwały ten czas próby, też są dziś szczęśliwe.

Wspomniał Ksiądz o wielu wydarzeniach kończących Rok Jubileuszowy. Teraz nadszedł czas na podsumowanie...

– Przed nami ostatnie wydarzenia wpisane w cały Rok Jubileuszowy. Stawiamy sobie również zadanie, aby kontynuować te zapoczątkowane dzieła powstałe w Roku Jubileuszowym.

Od września na naszej stronie internetowej zamieszczana jest co miesiąc katecheza. Chcemy, by ci, którzy spotkali się z bł. Karoliną, we własnych środowiskach, czy to w klasie, czy w jakiejś grupie apostolskiej mogli pogłębiać to przesłanie, które odczytaliśmy w ciągu roku u bł. Karoliny. Dlatego zachęcam, żeby korzystać z tych katechez.

Na pewno taką kontynuacją Roku Jubileuszowego będzie rok przygotowań do Światowego Dnia Młodzieży, którego hasło brzmi: „Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą”. Można powiedzieć, że naturalną patronką tego roku będzie bł. Karolina.

Dlaczego warto przyjechać do Zabawy?

– Myślę, że ci, którzy odkryli Zabawę, wiedzą, że – jak sama nazwa mówi – ta radość, która potrzebna jest człowiekowi do tego, żeby żył szczęśliwy, może być tutaj kiedy właśnie doświadczy tego trudu przejścia szlakiem męczeństwa, spotkania razem z Karoliną samego Boga. Bo Karolina nie zatrzymuje na sobie. Ona uczy nas czcić Pana Boga, modlić się, uczy nas czci do Matki Bożej, ona nas prowadzi właśnie na spotkanie, ona codziennie chodziła do kościoła na Eucharystię. Chce nas uczyć przeżywania swojej religijności, swojej duchowości, po to właśnie, żeby być człowiekiem szczęśliwym, żeby potrafić iść do innych, żeby potrafić budować te relacje, które są konieczne właśnie w tym wymiarze koleżeńskim, szkolnym, rodzinnym, sąsiedzkim.

Dziękuję za rozmowę.

Małgorzata Pabis