• Wtorek, 10 marca 2026

    imieniny: Cypriana, Marcelego

Gorąca jesień strajków

Poniedziałek, 1 października 2012 (18:28)

24-godzinny strajk sparaliżuje belgijską kolej. Wczoraj związkowcy z całego kraju protestowali w Brukseli przeciw polityce oszczędności. Planowane są następne strajki, nie tylko w Belgii.

„Zapowiada się gorąca jesień” - tak napisał dziennik „Le Soir”. Wczoraj w Brukseli przeciw polityce cięć budżetowych i „permanentnych oszczędności” protestowali członkowie różnych związków zawodowych, którzy - zauważa „Le Soir” - tworzą nową platformę gotową walczyć o komfort pracy, gwarancje zatrudnienia, opiekę społeczną oraz sprzeciwiają się nierównościom społecznym.

Na najbliższą środę zapowiedziany jest strajk, który sparaliżuje belgijską kolej. Związkowcy zaprotestują przeciwko decyzjom ministra ds. przedsiębiorstw państwowych Paula Magnette'a, który chce zmienić strukturę belgijskich kolei. Biorąc pod uwagę, że podobne protesty powtarzają się również w innych krajach - Francji, Hiszpanii, Portugalii - wszystko wskazuje na to, że nadchodzi okres społecznych kontestacji w Europie - przewiduje belgijski dziennik.

Wczorajsze protesty w Brukseli zorganizowały trzy związki zawodowe i stowarzyszenia ds. walki z ubóstwem. Wspólne żądania obejmują m.in. trwałe kontrakty o pracę czy lepszy dostęp do mieszkań socjalnych. „Le Soir” zwraca jednak uwagę, że „Bruksela to nie Madryt”, a polityka oszczędności nie dała się tu jeszcze bardzo we znaki. W bardzo spokojnie przebiegającej manifestacji w stolicy udział wzięło około 2 tys. osób słuchających głównie wystąpień aktywistów protestujących przeciw obniżaniu w kraju kosztów pracy oraz ogólnym zmianom polityki społecznej w Europie.

Aktywiści walczący przeciw ubożeniu Belgów zwracają też uwagę na to, że zasiłki dla bezrobotnych „nie pozwalają na przyzwoity poziom życia”, co sprawia, że ludzie pozbawieni pracy zostaną „wpędzeni w biedę”.

Przewodnicząca belgijskiej organizacji zajmującej się walką z biedą Christine Mahy powiedziała zaś „Le Soir”, że zbyt słabe osłony społeczne czy zbyt droga dla najbiedniejszych opieka medyczna „rzucają ludzi na kolana”. Zapowiada się sezon protestów. Niedawno ich kontynuacją groził związek zawodowy transportowców, który pod hasłem „Równe płace za porównywalną pracę” zablokował już trasy wiodące do Brukseli, sprzeciwiając się sprowadzaniu gorzej opłacanych kierowców z Polski czy Rumunii.

Belgia jednak rzeczywiście nie zaznała jeszcze drakońskich rozwiązań mających przywrócić zdrowie finansom publicznym czy ograniczyć rosnące koszty pracy. Jak informowała Komisja Europejska w komunikacie z 17 września (na podstawie danych Eurostatu), na razie trendy są odwrotne: koszty pracy w strefie euro wzrosły w drugim kwartale 2012 roku o 1,6 proc. w porównaniu z tym samym okresem w roku ubiegłym.

„Le Soir” podkreśla, że związkowcy i aktywiści uważają, że „polityka cięć zastukała do naszych drzwi”.

IK, PAP