Co chciał ukryć prezydent?
Czwartek, 13 listopada 2014 (19:31)Marsz „Razem dla Niepodległej” organizowany przez prezydenta w Święto Niepodległości cieszy się coraz mniejszym zainteresowaniem? Takie wrażenie można odnieść, przeglądając profil prezydenta Bronisława Komorowskiego na portalu społecznościowym.
Prezydent, jak przystało na nowoczesnego polityka, swoje podziękowanie dla wszystkich, którzy uczestniczyli w marszu pod jego patronatem, zamieścił na swoim oficjalnym profilu na Facebooku. I może nie byłoby w tym nic zaskakującego, w końcu politycy chyba bardziej cenią sobie społeczność wirtualną niż realną, to dziwi jednak fakt, że prezydenckie podziękowanie opatrzone jest zdjęciem z ubiegłorocznego marszu. Czyżby w ubiegłym roku prezydencki pochód cieszył się większym zainteresowaniem? Czyżby na obchody pod patronatem Bronisława Komorowskiego nie przyciągnął nawet odrestaurowany Cadillac 355D Marszałka Józefa Piłsudskiego i zabytkowy czołg Renault FT 17?
A może do uczestnictwa w prezydenckich obchodach zniechęciła pamięć o takich wydarzeniach jak różowa manifestacja „Orzeł może” pod skrzydłami czekoladowego orła?
Niestety, próżno szukać informacji na temat szacowanej liczby uczestników prezydenckiej manifestacji. Sama Kancelaria Prezydenta Rzeczypospolitej nie potrafiła udzielić nam odpowiedzi na pytanie, ile osób uczestniczyło w marszu, i odesłała nas do policji. Czyżby ktoś się wstydził niskiej frekwencji?
Podkreślmy jednocześnie, choć po Marszu Niepodległości „Armia Patriotów” nikt nie rozdawał żurku i wojskowej grochówki, to szacowana liczba uczestników wynosiła – według organizatorów – 100 tys. osób (policja doliczyła się jedynie 30 tys. osób).
MM