Rosja i Katar czyste (prawie) jak łza
Czwartek, 13 listopada 2014 (19:06)Powierzenie Rosji i Katarowi organizacji mistrzostw świata od samego początku wzbudziło wiele kontrowersji i negatywnych komentarzy. Franz Beckenbauer, legendany niemiecki piłkarz, trener, a obecnie działacz, przyznał, że po wyborze Rosji stracił sporo zaufania do FIFA, a Marc Wilmots, selekcjoner reprezentacji Belgii, decyzję nazwał wprost – polityczną. Jeszcze więcej emocji dotyczyła sprawa „katarska”. Tuż po głosowaniu wiele sław futbolu podkreśliło, że w lecie w tym kraju w piłkę grać się nie da, bo panują w nim tak ekstremalnie wysokie tempetatury. FIFA po czasie problem dostrzegła i dziś wiadomo, że turniej nie zostanie rozegrany w zwyczajowym terminie, tylko między listopadem a lutym. Ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, ale rewolucyjna zmiana jest już praktycznie przesądzona. Zarzuty wobec Kataru nie dotyczyły jednak oczywiście tylko warunków pogodowych, niezależnych od tego kraju.
„Bomba” wybuchła pół roku temu, kiedy brytyjski dziennik „The Sunday Times” podał, że Katarczyk Mohammed bin Hammam, były prezes azjatyckiej konfederacji, przekazał pięć milionów dolarów działaczom FIFA z Afryki, a także 350 tys. dolarów byłemu członkowi Komitetu Wykonawczego FIFA Reynaldowi Temariemu z Tahiti w zamian za poparcie kandydatury emiratu. Świadczyć o tym miały tysiące e-maili i innych dokumentów. Kilka dni później ta sama gazeta poinformowała, że bin Hammam przed głosowaniem korumpował także działaczy z Azji. Miał im przekazać 1,7 miliona.
Głosowanie dotyczące wyboru gospodarza mundialu w 2022 roku odbyło się 2 grudnia 2010 roku w Zurychu (tego samego dnia wybrano Rosję na organizatora MŚ 2018). W decydującej rundzie Katar pokonał 14:8 Stany Zjednoczone. Wcześniej odpadły kandydatury Korei Południowej, Japonii i Australii. W 2011 roku Komisja Etyki FIFA ukarała Hammama dożywotnim zakazem pełnienia funkcji działacza sportowego. Nie chodziło jednak o sprawę mistrzostw. Katarczyk i były działacz FIFA Jack Warner z Trynidadu i Tobago mieli kupować głosy przy wyborze tego drugiego na funkcję szefa piłkarskiej centrali.
Po publikacjach „The Sunday Times” członek niezależnej komisji zarządzania FIFA Lord Goldsmith powiedział, że jeśli potwierdzą się zarzuty korupcji, wybór gospodarza mistrzostw powinien zostać powtórzony. W podobnym tonie wypowiadał się szef UEFA Michel Platini. Głos zabrał również premier Wielkiej Brytanii David Cameron, który zadeklarował wolę przejęcia imprezy od Kataru.
FIFA wszczęła w tej sprawie swoje śledztwo i jego wyniki podała dziś. Komisja Etyki większych nieprawidłowości przy wyborze Rosji i Kataru nie dostrzegła. „Przypadki sporne były, ale tylko w ograniczonym zakresie. Skutki tych zdarzeń w ogólnej ocenie są dalekie od wniosków, które wymagałyby powtórzenia procedury wyborczej” – podano w specjalnym raporcie, podkreślając, że ocena procesu przetargowego mistrzostw świata 2018 i 2022 została zamknięta. Jeśłi już kogoś skrytykowano, to... Anglię i Australię, które wyraziły chęć przejęcia obu imprez.
Piotr Skrobisz