Testy krwi do powtórki
Poniedziałek, 1 października 2012 (06:00)Konieczne są badania na zawartość alkoholu we krwi gen. Andrzeja Błasika - postuluje mec. Bartosz Kownacki, pełnomocnik rodziny szefa Sił Powietrznych. W przypadku bezczynności prokuratury zapowiada złożenie własnego wniosku.
- Jeżeli prokuratura nie przeprowadzi tych badań z urzędu, to ja taki wniosek zgłoszę - zapowiada w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" mec. Kownacki. Adwokat zaznacza, że konieczne do badań próbki powinny być w posiadaniu śledczych rosyjskich, a niewykluczone, że także polskich.
Według raportu rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego sporządzonego po katastrofie Tu-154M, we krwi dowódcy Sił Powietrznych w wyniku ekspertyz medyczno-sądowych rzekomo "wykryto alkohol etylowy w stężeniu 0,6 promila".
Ewa Błasik, wdowa po gen. Andrzeju Błasiku, oświadczyła, że raport MAK jest haniebną próbą szkalowania pamięci jej męża. Nie zgadza się z ustaleniami MAK. - Kwestionujemy to i będziemy argumentować nasze stanowisko w toku śledztwa prokuratury - podkreślał wcześniej mec. Kownacki.
Adwokat krytykuje ostatnie wypowiedzi polityków PO i doradcy prezydenta Bronisława Komorowskiego, że ówczesna minister zdrowia Ewa Kopacz przebywała w Moskwie po katastrofie smoleńskiej jako prywatna osoba.
- Publicznie przedstawiała się jako minister zdrowia, jako biegły sądowy, występowała ze swoim rosyjskim odpowiednikiem na konferencjach prasowych - przypomina Kownacki. Przedstawiając informację rządową w Sejmie, minister sprawiedliwości Jarosław Gowin stwierdził, że ministrowie Kopacz i Arabski byli w Moskwie jako wysłannicy premiera.
Prokurator odcina się od Niesiołowskiego
Z kolei Prawo i Sprawiedliwość domaga się wyraźnego stanowiska Donalda Tuska wobec ostatnich obrzydliwych wypowiedzi posła PO Stefana Niesiołowskiego. Stwierdził on w Superstacji, że wcześniejsze ekshumacje Przemysława Gosiewskiego, Janusza Kurtyki i Zbigniewa Wassermanna były "niepotrzebne", a rodziny powinny zapłacić za ich przeprowadzenie. "Bo nie może być tak, że będą obciążały Skarb Państwa" - powiedział Niesiołowski.
- Mam nadzieję, że Donald Tusk odetnie się od tych wypowiedzi i wyciągnie konsekwencje wobec Stefana Niesiołowskiego - oświadczył szef klubu PiS Mariusz Błaszczak. Zapowiedział też skierowanie wniosku do sejmowej komisji etyki o ukaranie posła PO.
Przypomnijmy, że o ekshumacje posłów Gosiewskiego i Wassermanna wnioskowały ich rodziny, z kolei rodzina byłego szefa IPN była zdecydowanie przeciw ekshumacji. Prokuratura wojskowa podkreśla, że w tych trzech przypadkach te procedury zostały przeprowadzone z urzędu.
- Wszystkie przeprowadzone dotychczas ekshumacje były z urzędu. Niezależnie od tego w niektórych przypadkach pokrzywdzeni bądź ich pełnomocnicy złożyli wnioski o ich przeprowadzenie - informuje płk Zbigniew Rzepa, rzecznik prasowy NPW. Jak dodaje, na mocy przepisów koszt takich czynności pokrywa państwo.
- Ekshumacja jest czynnością procesową prokuratury, dlatego też wszelkie koszty z nią związane pokrywa Skarb Państwa - zaznacza rzecznik.
Prokuratura podkreśla też, że "nie zakazywała ani też nie wyrażała zgody na otwieranie trumien ciał ofiar katastrofy po ich przetransportowaniu do kraju, bowiem do prokuratury nikt z takimi postulatami nie występował".
- W aktach śledztwa udokumentowano jedynie fakt otwarcia trumny z ciałem pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego - dodaje płk Rzepa.
Zenon Baranowski