• Piątek, 20 marca 2026

    imieniny: Eufemii, Klaudii, Kiry

226 m na jednym wdechu

Środa, 12 listopada 2014 (16:08)

Mateusz Malina podczas zawodów w freedivingu w Brnie, w kategorii DNF, polegającej na pokonaniu jak najdłuższego dystansu pod wodą na jednym wdechu, przepłynął 226 metrów bez płetw, ustanawiając tym samym nowy rekord świata.

Freediving w Polsce dopiero raczkuje, a dzięki m.in. Malinie staje się o nim coraz głośniej. Kiedy rozpoczynał swą przygodę ze swobodnym nurkowaniem, słyszało o nim tylko wąskie grono pasjonatów. O profesjonalnych trenerach czy zgrupowaniach pomagających przesuwać granice swych możliwości nie było nawet mowy. Sam Malina pochodzi z Ustronia, gdzie nie było nawet basenu. Pierwsze informacje o tej dyscyplinie czerpał z internetu, a trenował na podstawie filmów instruktażowych. Jak widać, można było podążać i taką drogą, bo dziś, w wieku 28 lat ma na koncie tytuł wicemistrza świata i 24 rekordy Polski. Podczas zawodów w Brnie do listy osiągnięć może dołożyć rekord świata w pływaniu bez płetw na jednym wdechu. Pokonał dystans 226 metrów. O jeden metr pobił wyczyn Chorwata Gorana Colaka, ustanowiony 21 listopada ubiegłego roku.

– Nurkowanie swobodne wymaga wielu poświęceń, żmudnej pracy, a do tego jest dyscypliną bardzo kosztowną, m.in. ze względu na liczne wyjazdy. Dlatego jestem wdzięczny za wsparcie firmie Grena, która uwierzyła w mój potencjał i w trudnym dla mnie momencie umozliwiła mi kontynuowanie sportowej kariery – powiedział Malina. Jeszcze rok temu nie pojechał na mistrzostwa świata, gdyż zabrakło mu pieniędzy. A teraz chce się tylko rozwijać, iść do przodu i podnosić sobie poprzeczkę coraz wyżej. – Wiem, że tylko systematyczna praca pozwoli mi wyjść poza moje dotychczasowe osiągnięcia i pobić własne rekordy. A sukces w Brnie to dla mnie kolejne potwierdzenie, że warto! Intensywny trening do pobicia tego rekordu rozpoczął się po ubiegłorocznych mistrzostwach świata w Belgradzie, a najbardziej intensywne było ostatnich pięć miesięcy. Trenowałem prawie codziennie, często dwa razy dziennie, przed i po pracy. Start oceniam bardzo dobrze. Dotarłem do punktu, który wydawał mi się kiedyś nieosiągalny, który był jakąś tam granicą. A tak naprawdę, gdy dotarłem do tego punktu, otworzyłem tylko drzwi, granica zniknęła i wiem, że limity są tylko w naszych głowach – podkreslił nowy rekordzista świata.

Obecnie Malina przygotowuje się do udziału w zawodach Vertical Blue Championship na Bahamach, które są obozem przygotowawczym do przyszłorocznych mistrzostw świata.

Piotr Skrobisz