Mistrzostwa z problemami
Wtorek, 11 listopada 2014 (16:37)Polski Związek Hokeja na Lodzie potrzebuje 14 milionów złotych na organizację przyszłorocznych mistrzostw świata Dywizji IA w Krakowie. Obecnie tych pieniędzy nie ma, jednak impreza zagrożona nie jest, choć przegrywa z... Robbim Williamsem.
Polski hokej przed długie lata zbliżał się do dna, ale ostatnio coś w dnim drgnęło, i to na poważnie. Działaczom udało się namówić do pracy w naszym kraju Igora Zacharkina, legendarnego trenera, jedną z ikon tej dyscypliny sportu. Utytułowany Rosjanin wyzwania się podjął, choć oznaczało ono grę o dużo niższe stawki, niż był do tego przyzwyczajony. Zawodnicy uwierzyli mu w ciemno i narodowa drużyna po raz pierwszy od dawna zaczęła odnosić sukcesy, bo w tych kategoriach można i trzeba ocenić awans do Dywizji IA, czyli na zaplecze elity. Tak wysoko Biało-Czerwoni nie plasowali się już dawno. Dziś Zacharkin selekcjonerem już nie jest, objął SKA Sankt Petersburg, ale nie zerwał kontaktu z niedawnymi podopiecznymi. Trenerem kadry został jeden z jego najbliższych współpracowników, Jacek Płachta i początki miał całkiem obiecujące, bo Polacy wygrali w weekend mocno obsadzony turniej Euro Ice Hockey Challenge w Budapeszcie. Rozegrali w nim dwa świetne i jeden fatalny mecz, a na szczęście te dwa udane były z Włochami (3:2) i Węgrami (6:4), rywalami w przyszłorocznych mistrzostwach. Kiepsko nasi wypadli tylko w starciu z niżej notowaną Koreą Południową (3:6).
Zawodnicy robią zatem wszystko, by do mistrzostw przygotować się jak najlepiej, ale z samym turniejem są problemy. Na razie w kasie PZHL brakuje 14 milionów złotych na jego organizację. Związek liczy, że imprezę wspomoże miasto Kraków, z którym jeszcze nie podpisano umowy o współfinansowaniu, oraz sponsorzy. Tych drugich brakuje, ale podobno kilka firm wyraziło wstępne zainteresowanie. Poza tym PZHL liczy na spore wpływy ze sprzedaży biletów, spodziewając się kompletu widzów na meczach Polaków. Arena Kraków jest największą halą sportową w naszym kraju, może pomieścić przeszło 15 tysięcy kibiców.
- Jesteśmy jednak przygotowani na wariant oszczędnościowy, oczywiście nie kosztem sportowym. Nie chcemy zarabiać na mistrzostwach, zależy nam na promocji hokeja, podobnie jak na pełnej hali. Dlatego bilety nie będą drogie, aby jak najwięcej osób zasiadło na trybunach – powiedział Dawid Chwałka, prezes PZHL.
Organizatorzy mistrzostw mają jeszcze jeden problem, mianowicie... koncert Robbiego Williamsa. Piosenkarz wystąpi w Arenie Kraków 17 kwietnia, a turniej miał się rozpocząć 18. Zacznie się dzień później, bo występu Williamsa przesunąć albo przenieść w inne miejsce nie można i nikt tego uczynić nie chce, bo obiekt w ten sposób na siebie zarabia. Hokej musi zatem się z tym pogodzić, ale podobno koncert mistrzostwom nie zagrozi. Lód zostanie przygotowany wcześniej (mrożenie po koncencie byłoby proszeniem się o katastrofę), a na czas występu wokalisty zostanie na nim zainstalowana podłoga, która po wszystkim będzie zdementowana w ciągu kilkunastu godzin, bez uszczerbku dla lodowiska.
W mistrzostwach świata Dywizji IA wystapią Polska, Japonia, Kazachstan, Ukraina, Węgry i Włochy.
Piotr Skrobisz